SPYTKOWICE. Janek Ziobro, skoczek narciarski wrócił z Igrzysk Olimpijskich w Soczi i mimo natłoku zajęć, treningów i kolejnych wyjazdów, znalazł czas, aby spotkać się z mieszkańcami swej jan ziobrorodzinnej gminy na terenie Zespołu Szkół. 

Były gratulacje, życzenia, występy i wspomnienia. Swej radości nie ukrywał i młody skoczek, który karierę rozpoczął, nie gdzie indziej, jak w rodzinnych Spytkowicach. To tu będąc jeszcze uczniem Szkoły Podstawowej nr 3 im. Ojca Świętego Jana Pawła II, zapragnął zostać skoczkiem, takim, jak będący wówczas u szczytu sławy, Adam Małysz. To tu mu pomagali w tej trudniej drodze sportowej kariery, nie tylko rodzice i cała rodzina, ale także dyrekcja szkoły wraz z nauczycielami. Jak wspominał sam Janek, zdarzało się, e na treningi do Zakopanego odwoził go nawet i sam dyrektor, nieżyjący już pan Lucjan Załaziński.

- Janek sportem interesował się od dziecka – wyjaśniała Podhale Region Maria Ziobro, mama skoczka. – Skokami zaczął się interesować mając 9 lat, był zafascynowany Adamem Małyszem. Mówił, że chce skakać, tak jak on. Miał wszędzie wycinki jego zdjęć. W naszym domu wszędzie na ścianach, na suficie, latał Adam Małysz. Do dziś w pokoju Janka na ścianie jest namalowany Adam Małysz. Mimo upływu lat, nic z tą ścianą nie robimy.

Mama Janka wyjaśniała nam, że gdy tylko Janek zaczął swe pierwsze próby, jako skoczek, jego tata Stanisław zawiózł go do Zakopanego do WKS do pana Edwarda Przybyły. Z kolei jego pierwszy trening, w raz z oceną wstępną, czy nadaje się to tego sportu był już udziałem trenera Murzyniaka.

Tuż po ukończeniu szkoły podstawowej Janek zaczął chodzić najpierw do gimnazjum, a potem do liceum Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem. – On zawsze już od dziecka dążył do wyznaczonego celu. Od początku wiedział czego chce. Nigdy mimo odległości, nie opuścił treningu, w Zakopanem. Jako uczeń szkoły podstawowej tuż po lekcjach jechał na trening, odwoził go tata, a czasem brat, czy nawet nieżyjący już pan dyrektor szkoły Lucjan Załaziński. Do domu wracał o 21 i brał się za odrabianie lekcji. Janek od początku bardzo ciężko pracował – zapewniła nas mama Maria Ziobro.

Teraz po latach nie tylko ciężko pracuje, ale i bardzo ceni rodzinę i swych najbliższych. – Zawsze, gry wraca do domu, chce wszystkim poświęcić swój czas. Chętnie gra z najmłodszym bratem 12 letnim Andrzejem w piłkę. Jest dla nas wszystkich serdeczny – mówi pani Maria. Janek ma 5 rodzeństwa. Najstarszy brata Józef ma już 32 lata, najmłodszy Andrzej ma 12 lat. Ma on też brata Przemka, siostrę Klementynę oraz braci Tobiasza.

Janek, tak jak jego rodzice są rodowitymi mieszkańcami Spytkowic. Jednak tata mamy Janka Franciszek Jarząbek pochodził z Bustryku koło Zębu, natomiast jego żona z Załucznego. Dziadkowie Janka zamieszkali w Spytkowicach, tam założyli rodzinę, tam urodziła się mama Janka, a potem on sam i jego rodzeństwo.

Galeria zdjęć autorstwa Jana Cieplińskiego.

Janek Ziobro urodził się 24 czerwca 1991 roku. W ubiegłym roku w grudniu zwyciężył zawody Pucharu Świata w Engelbergu, był też mistrzem Polski 2013 roku oraz członkiem kadry młodzieżowej w sezonie 2012/2013 roku oraz 2013/2014 roku.