VeloDun191NOWY TARG - GMINA NOWY TARG. Zarząd Dróg Wojewódzkich, po zimowej przerwie, wznowił budowę rowerowej trasy VeloDunajec. Postawione końcem lata zapory w Waksmundzie jednak zostały rozebrane. Prace wykonywane w ramach małopolskiej inwestycji mają się zakończyć z nastaniem wakacji.

 237-kilometrowa trasa VeloDunajec, biegnąca przez cztery powiaty - tatrzański, nowotarski nowosądecki i tarnowski – ma szansę stać się najpiękniejszym szlakiem rowerowym w Polsce. Wychodząc z dworca kolejowego w Zakopanem, w Wietrzychowicach na terenie powiatu tarnowskiego połączy się ona z Wiślaną Trasą Rowerową. W obszarze powiatu nowotarskiego można będzie nią pedałować wzdłuż potoku Biały Dunajec, potem brzegiem Białego Dunajca przez Bańską Niżną, Szaflary, Nowy Targ, Dębno, Niedzicę, Sromowce Niżne i Szczawnicę. Tak atrakcyjny trakt rowerowy, szybko powstający w granicach Nowego Targu, napotkał jednak końcem lata na przeszkody w postaci zapór przegradzających wytyczoną trasę. Postawili je, tuż za granicami miasta, właściciele gruntów w Waksmundzie, walcząc o swoje prawo do zajętego pod budowę terenu. Sporo czasu zajęło wykonawcy wyjaśnienie sytuacji spowodowanej rozbieżnościami w mapach geodezyjnych. Przeprowadzone w związku z protestami mieszkańców dwa pomiary geodezyjne nie pozostawiły wątpliwości, że:

- W sensie prawnym teren, przez który na tym odcinku przebiega trasa, jest własnością Wód Polskich, czyli Skarbu Państwa, a nie tych mieszkańców – mówi wicewójt Marcin Kolasa. - Natomiast faktem jest, że oni przez wiele lat ten teren użytkowali i w jakiś sposób czują się jego właścicielami. Inwestor, czyli Zarząd Dróg Wojewódzkich i wykonawca informują nas, że asfalt na tym brakującym 500-metrowym odcinku zostanie niebawem wylany i kolejna wspaniała ścieżka połączy miasto z gminą Nowy Targ.

VeloDun193

Teraz w pobliżu miejsca, gdzie stały zapory, budowany jest przepust i mostek. Rozbiórki zapór dokonała firma wykonawcza Eurovia, lecz właściciele już nie protestowali. Długie negocjacje z nimi – prowadzone też z pomocą gminy – z powodu takich a nie innych ustaleń własnościowych – nie zakończą się wypłatą odszkodowań.

- Jeden z właścicieli działek zgłaszał swoje uwagi do organów ścigania, nadzoru budowlanego itd., twierdząc, że została naruszona jego własność – przypomina wicewójt Kolasa. - Z informacji, jakie uzyskaliśmy od przedstawiciela firmy wykonawczej wynika, że wszystkie te postępowania zostały umorzone, bo musiały być umorzone, w związku  z tym, iż jest to własność Wód Polskich, a więc Skarbu Państwa i do żadnego naruszenia własności prywatnej nie doszło.

Protestujących mieszkańców Waksmundu gmina ponad pół roku próbowała przekonywać, żeby podeszli ze zrozumieniem do potrzeby budowy trasy, która przyczyni się do turystycznego rozwoju gminy, ale też im samym przyniesie korzyści, w postaci legalnego dojazdu do ich działek od strony Dunajca. Wymierną korzyścią są też umocnienia brzegów, wykonane w miejscach, gdzie wezbrany Dunajec w ubiegłym roku zerwał skarpę. Wcześniej gmina długo i mocno walczyła o to, żeby trasa przebiegała przez jej teren. Bardzo też pomagała inwestorowi w pozyskaniu zgód od mieszkańców.

VeloDun192

W granicach Nowego Targu natomiast budowa trasy od początku przebiegała szybko i sprawnie. Teraz jest już wylany asfalt na odcinku od Komendy Powiatowej Policji do miejsca budowy przepustu i mostku w Waksmundzie. Część trasy w granicach miasta biegnie po już wcześniej zbudowanych ścieżkach rowerowych. 

Na odcinku do Dębna trasę VeloDunajec buduje Zarząd Dróg Wojewódzkich, natomiast jej ciągłość, aż do kładki w Szczawnicy – umożliwiającej przejście na Słowację – zapewniają nadjeziorne gminy: Nowy Targ, Czorsztyn, Łapsze Niżne. Nad Jeziorem trasa będzie biegła zaporą we Frydmanie i wzdłuż Zielonych Skałek. Jak informuje Marek Zając z zespołu ds. budowy tras i ścieżek rowerowych, Zarząd Dróg Wojewódzkich zakończy swoją inwestycję przed wakacjami, natomiast gminy swoje odcinki – do końca roku.  

Budowa trasy

Fot. Anna Szopińska