strajknaucz19NOWY TARG. Na wejściach do szkół wiszą większe i mniejsze napisy: Strajk, Protest. I wyjaśnienia, prośby o zrozumienie sytuacji oraz determinacji nauczycielskiego stanu. Uczniowie natomiast nie mają powodów do narzekań.

W obszarze działania nowotarskiego Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego, który nie obejmuje Rabki, Orawy ani Czorsztyna,  strajkuje 50 szkół podstawowych, zawodowych i liceów.

- Co prawda nie zbieramy skarg na brak zorganizowania zająć dla uczniów, którzy dzisiaj przyszli do szkoły, ale podejrzewam, że gdyby się takie pojawiły, to przewodniczący komitetów strajkowych dzwoniliby do mnie z pytaniem, co robić w takiej sytuacji – mówi Romualda Prośniak, pani prezes nowotarskiego Oddziału ZNP.  

Z wyłączeniem wspomnianych wyżej obszarów, poparcie nauczycieli dla akcji strajkowej na terenie Nowotarszczyzny było przeszło 80-procentowe.

Na stronach internetowych strajkujących placówek pojawiły się informacje o planowanej akcji, niektóre szkoły nawet SMS-owo prosiły rodziców o zapewnienie dzieciom opieki podczas protestu. Niemniej część uczniów i nauczycieli jednak przyszła.

Nastroje wśród nauczycieli są różne. Jedni wierzą, że tym razem uda się wreszcie wywalczyć wyższe wynagrodzenia za trudną, odpowiedzialną i wymagająca wysokich kwalifikacji pracę. Inni są bardziej sceptyczni, nie widząc postępów w rokowaniach związkowej reprezentacji z rządem. Niektórzy zwracają uwagę, że do publicznej wiadomości podawane są tylko komunikaty ministerstwa, brakuje natomiast informacji, jak zmienia się pakiet postulatów wykładany na stół przez stronę związkową w kolejnych podejściach do rokowań.

- Najbardziej cieszy mnie, że tym razem udało się nam zjednoczyć, bo wcześniej środowisko było mocno podzielone – podkreśla wszakże jedna z nauczycielek.

P3400903

A jak wygląda strajkowa praktyka na przykładzie konkretnych szkół?

W nowotarskiej SP Nr 5 o godz. 8.00 było w szkole ok. 40 procent uczniów, którzy przychodzą na pierwszą zmianę. Z 30-osobowego grona pedagogicznego do strajku przystąpiło 20 nauczycieli. Siłami dyrektora i reszty personelu udało się uczniom zapewnić naprawdę atrakcyjne zajęcia. Z rabczańskiego Teatru Lalek przyjechała urokliwa aktorka, przywożąc kukły „jawajki” oraz mnóstwo strojów i masek. Dwa teatralne seanse zaaranżowane w sali gimnastycznej pozwoliły uczniom młodszych klas bawić się i brać udział w kostiumowej inscenizacji. Były zajęcia świetlicowe i rekreacyjne gry na boisku.

Część uczniów poszła natomiast z dyrektorem do MOK-u, gdzie szkolna brać miała przygotowane bezpłatne seanse filmowe. Uczniowie starszych klas sami natomiast chcieli usiąść w sali komputerowej, by ćwiczyć się w wypełnianiu testów.

Nie gorzej przedstawia się program na następny strajkowy dzień: konkurs ładnego czytania i goście w osobach kapitana drużyny Szarotek oraz rzeźbiarza, który urządzi warsztaty. Ponadto wycieczka do Sali Regionalnej w MOK-u.

- Ale fajny strajk!.. – cieszyli się uczestnicy teatralnej inscenizacji w „piątce”.

P3400973

W I Liceum im. Goszczyńskiego dwie klasy przebywają na wcześniej planowanych wycieczkach zagranicznych. Ci uczniowie, którzy przyszli do szkoły, mają zapewnione zajęcia w auli. Pani dyrektor od rana odbyła z licealistami trzy lekcje matematyki, po czym młodzież stwierdziła, że „matematyki byłoby dość…”. Uczniowie „Goszcza” są na tyle dojrzali, że zbytniego dozoru nie wymagają, dlatego wybór i sposób zorganizowania zajęć to po części ich własna inwencja.  

Co przyniosą kolejne dni – trudno przewidzieć. Niektórzy  prognozują, że akcja strajkowa może się przedłużać, aż do momentu, kiedy od zniecierpliwionych i zaniepokojonych rodziców trudno już będzie oczekiwać poparcia dla protestu. Uczniów z młodszych roczników zajęcia zastępujące regularne lekcje na razie cieszą. Sytuacja bardziej niepokoi uczniów stojących w perspektywie egzaminów gimnazjalnych, egzaminów do szkół zawodowych i oczywiście przygotowujących się do matury. 

Strajk - dzień pierwszy

Fot. Anna Szopińska