oblazow191GMINA NOWY TARG. Gdy wiele samorządów i organizacji pozarządowych cieszy się z funduszy pozyskanych z polsko-słowackiego Programu Współpracy Transgranicznej, gmina Nowy Targ ma wielkie poczucie krzywdy i żal do eksperckiego grona. Już drugi raz, nawet „z odwołania” dofinansowania nie zdobył ważny i szczególnie atrakcyjny projekt Parku Archeologicznego „Obłazowa”. 

- To wyjątkowy projekt, którego realizację przygotowaliśmy, a kosztowało nas to wiele zachodu, potrzebnych też było mnóstwo uzgodnień – przypomina wicewójt Marcin Kolasa. - Jest gotowa dokumentacja w trybie „zaprojektuj i wybuduj”. Wniosek składaliśmy do Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Słowacja, licząc, że tak znakomity, unikatowy w skali europejskiej projekt znajdzie uznanie w oczach ekspertów. Okazało się, że eksperci nie podzielają naszego zdania, z czym się nie zgadzamy. Odwoływaliśmy się od rozstrzygnięcia w tej sprawie, natomiast komitet monitorujący, niestety, nie przychylił się do naszych argumentów, nad czym ubolewamy. Będziemy pewnie jeszcze składać kolejne odwołanie, natomiast ja uważam, że jest to sytuacja nienormalna i niezrozumiała, iż projekt, który tak naprawdę był najlepszy w całym naborze, który eksponowałby miejsce wyjątkowe pod względem archeologicznym, ale i przyrodniczym, bo zakładał budowę Parku Archeologicznego za 12 milionów w Nowej Białej, przy współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim, i prof. Valde-Nowakiem; tam, gdzie znaleziono najstarszy w świecie bumerang – nie znajduje uznania w oczach ekspertów. Ten projekt przyciągnąłby do gminy Nowy Targ i na Podhale co najmniej kilkadziesiąt tysięcy turystów. Ja się osobiście z tym odrzuceniem nigdy nie pogodzę i uważam, że zostaliśmy bardzo skrzywdzeni, bo projekty o dużo mniejszym znaczeniu, o charakterze drogowym, otrzymały dofinansowanie, natomiast projekt mierzony stricte „pod program”, obliczony na rozwój turystyki, na pokazanie walorów przyrodniczych, krajobrazowych – przepadł w oczach ekspertów. 

Bumerang jeszcze nie wróci na Podhale…

Inicjatywa gminy Nowy Targ, podjęta razem ze słowackimi partnerami, którzy też planowali archeologiczne przedsięwzięcia, dawała nadzieję, że bumerang sprzed 23 tysięcy lat, wykonany z ciosu mamuta, wraz z innymi artefaktami odnalezionymi w jaskini Obłazowej, wróci wreszcie na Podhale.

oblazow192

Gminne władze są teraz i rozgoryczone, i przekonane, że ekspertom brakło szczegółowej wiedzy o wartości tego projektu oraz korzyściach z niego płynących.

- Walczyliśmy ostro o ten wniosek, bo twierdzimy tak samo – że to może być i jest wielka atrakcja dla turystów, dla naszego terenu, podobnie jak Szlak rowerowy wokół Tatr, o który trzeba było walczyć przez 12 lat – mówi Bogusław Waksmundzki, przewodniczący Rady Euroregionu „Tatry”. - Myślę, że tu może będzie krócej, ale jako Euroregion i Europejskie Ugrupowanie Współpracy Terytorialnej wyciągnęliśmy wszystkie argumenty, aby ci eksperci dostrzegli w tym wniosku tę ogromną wartość, że na naszym pograniczu jest najstarszy bumerang. Nie w Australii, ale właśnie u nas.  

 Dodatkowym argumentem była szansa zagospodarowania brzegów Białki, które są teraz mocno nieuporządkowane.

Tyle kosztów i zachodu…

Gmina Nowy Targ rozpisała konkurs z nagrodami na koncepcje Parku Archeologicznego wraz z otoczeniem. Główny obiekt – według planów i zwycięskiej koncepcji architektonicznej – miał być dwudzielny. W części wystawienniczo-edukacyjnej przewidziana była makieta jaskini, w której archeolodzy znaleźli bumerang, przechowywany teraz w Muzeum Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Tu też mieściłby się szereg multimedialnych ekspozycji. Na zewnątrz miała powstać ścieżka przyrodniczo-edukacyjna oraz ścieżka o konstrukcji stalowo-drewnianej, wijąca się wokół jaskini i pozwalająca ją obejść, obejrzeć, ale bez wchodzenia do środka. Dzisiaj bowiem miejsce bezcennych znalezisk i prowadzonych wciąż prac badawczych jest notorycznie niszczone przez ludzi wchodzących tam w różnych celach.

oblazow193

Druga część obiektu – z odpowiednim zapleczem – miała mieć charakter gastronomiczno-konferencyjny. Cały Park – z dużą ilością miejsc parkingowych, w sąsiedztwie Białki, w bliskości Zakopanego - zapowiadał się jako niebywała atrakcja dla turystów.

Następne rozdanie – za 3-4 lata

Z polsko-słowackiego programu współpracy transgranicznej partnerzy archeologicznego projektu mogli uzyskać 85-procentowe dofinansowanie. Szansę tę jednak stracili, nie zyskawszy przychylnej oceny ekspertów. A samej gminy Nowy Targ nie będzie stać na poniesienie 12-milionowych kosztów. Żal inicjatorów jest równie wielki, jak kiedyś nadzieje, że Park z bumerangiem może powstać w roku 2019.   

  - No, nie udało się… - przyznaje Bogusław Waksmundzki. - Mimo, że eksperci coś tam poprawili, brakło kilku punktów i wniosek nie zmieścił się w dziewiętnastce, która otrzymała dofinansowanie. Mam nadzieję, że ten projekt zostanie dopracowany i w następnej perspektywie ten świetny pomysł będzie realizowany. Nam i stronie słowackiej zależy na eksponowaniu tych walorów i historyczno-kulturowego dziedzictwa, a gmina – czekając na następne rozdanie - będzie miała więcej czasu na uzyskanie pozwoleń. 

oblazkoncep162

Eksperci ciągle górą

Jak się okazuje, eksperci zarzucali, że tryb „zaprojektuj i wybuduj” pozwala na wydłużenie czasu realizacji tego projektu, i przewidziany okres może być za krótki. Następna perspektywa to natomiast rok 2022, może 2023.

- Nam jeszcze w poprzedniej grupie roboczej wydawało się, że trochę ograniczyliśmy rolę ekspertów, ale ostatnie posiedzenie komitetu wskazuje, że jednak musimy, jako członkowie komitetu monitorującego, mieć trochę większy wpływ na wybór tych projektów, ze względów strategicznych dla całego pogranicza – zauważa teraz przewodniczący Rady ET. - Bo eksperci jakby narzucają nam swoją wolę.

Obłazowa i Przełom Białki

Fot. Anna Szopińska