DSC05288

Sierpniowy długi weekend to dla ratowników Grupy Podhalańskiej GOPR okres szczególnie intensywny. Z uwagi na bardzo dobre warunki pogodowe ruch turystyczny w górach był wzmożony, co niestety przełożyło się na dużą ilość akcji ratunkowych. Zanotowaliśmy w szczególności urazy kończy, urazy głowy, bóle w klatce piersiowej oraz bóle brzucha połączone z nudnościami i drgawkami. Najsmutniejszy finał miała niedzielna akcja ratunkowa w rejonie Hali Turbacza w Gorcach.

Około godziny 15. ratownik dyżurny otrzymał zgłoszenie, że na szlaku prowadzącym od schroniska pod Turbaczem w stronę Czoła Turbacza i dalej w kierunku Koniny znajduje się nieprzytomny rowerzysta. Niezwłocznie w jego miejsce udali się quadem ratownicy pełniący dyżur w schronisku. Zadysponowano również drugi zespół ratowników ze Stacji Ratunkowej na Długiej Polanie w Nowym Targu oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Krakowa. Po dotarciu na miejscu ratownicy przejęli wykonywanie czynności reanimacyjnych od przygodnych turystów. Po wylądowaniu śmigłowca LPR ratownicy wspólnie z jego załogą nadal prowadzili szereg zaawansowanych czynności reanimacyjnych, które niestety nie odniosły skutku. Po stwierdzeniu przez lekarza LPR zgonu 62-letniego mężczyzny ratownikom GOPR pozostał smutny obowiązek zwiezienia jego ciała w doliny.