MOKumowa190NOWY TARG. Budynek, który miał sławić 30-lecie Polski Ludowej, przez dwa lata będzie się zmieniał w nowoczesny obiekt na miarę XXI wieku. Pod umową na przebudowę i rozbudowę Miejskiego Ośrodka Kultury złożyli dziś swoje podpisy burmistrz Grzegorz Watycha i przedstawiciel konsorcjum wykonawczego – Stanisław Potoczak ze Skawy, na scenie sali widowiskowej, w asyście liderów Rady i urzędników związanych z inwestycjami. MOK w nowej postaci ma być oddany 5. maja 2021 roku.

Umowa wykonawcza – bez nadzoru inwestorskiego, który jest teraz wybierany - opiewa na 34 miliony 680 tys. zł.

Rodzinne konsorcjum wykonawcze – FHU POTOCZAK i Robex-Bud – jeszcze przez miesiąc będzie kończyć budowę nowej siedziby Teatru RABCIO, potem z ludźmi sprzętem przeniesie się do MOK-u. Firma, która wcześniej budowała Mediatekę w Tychach i Szkołę Muzyczną w Myślenicach, jest niewątpliwie doświadczona w tego typu inwestycjach. Ma też nawiązane kontakty, jeśli chodzi o aranżowanie i wyposażanie scen oraz ich zaplecza.

- Postaramy się, aby ta inwestycja przebiegała bez jakichkolwiek problemów dla miasta Nowego Targu – mówił Stanisław Potoczak, dziękując władzom za zaufanie. – Jest to wielki zaszczyt dla nas, że będziemy w naszym powicie taką inwestycję wykonywać.

MOKumowa191

 Na dwa lata przebudowy i rozbudowy działalność Ośrodka przeniesie się do innych miejskich obiektów - Muzeum Drukarstwa, Wieży Wodnej, Hali „Gorce” oraz do szkół, które użyczyły swoich pomieszczeń, przede wszystkim do „jedenastki”. To samo dotyczy bogatych zbiorów, również kolekcji dzieł artystów amatorów i twórców profesjonalnych. Zinwentaryzowany majątek ruchomy MOK-u składa się na listę liczącą kilka tysięcy punktów.

Po rozmowie dyrektora Bolesława Bary z wykonawcą – uczestnicy zajęć i członkowie zespołów dziś lub jutro dowiedzą się, gdzie działalność będzie kontynuowana. Sala widowiskowa – jak zapowiada dyrektor – będzie czynna do połowy października. Tym bardziej, że MOK musi też spełnić rolę obwodowej komisji wyborczej. Planowane jest również artystyczne pożegnanie starego MOK-u – z udziałem różnych grup, klubów, zespołów.

MOkumowa192

Koncert Noworoczny, 3. Stycznia - jak uprzedza pani wiceburmistrz, Joanna Iskrzyńska-Steg - zaplanowany jest w Hali „Gorce”.

Po wielkiej wyprowadzce administrację Ośrodka będzie można znaleźć w Muzeum Podhalańskim albo w Muzeum Drukarstwa, ale…

- Będziemy w stałym kontakcie z wykonawcą, chcemy też brać udział w tym, co się dzieje – zapewnia dyrektor.

- Po przebudowie obiektu Związek Podhalan nadal będzie miał w nim swoją siedzibę, tyle, że w innej lokalizacji – deklaruje natomiast burmistrz, który apel o symboliczny nawet udział w wiekopomnej inwestycji wystosował także do Podhalan zza Wielkiej Wody, liczy również na pomoc powiatu. – Stolica Podhala zasługuje na taki obiekt po 45 latach. Bez wyjeżdżania do Krakowa będziemy mogli smakować kulturę z najwyższej półki.

Kultowa fontanna z baranami ma zostać odnowiona, ale nie będzie już osadzona w niecce. W innej postaci, ale wróci też kawiarenka, w której pewnie odbyła się niejedna sentymentalna albo miła rozmowa.

MOKumowa193

Nowe rozplanowanie przestrzeni, inne gabaryty – pozwolą bez wątpienia na rozszerzenie zajęciowej oferty placówki.

Pozostaje oczywiście pytanie o docelową lokalizację Miejskiej Biblioteki Publicznej, która zajmowała w MOK-u dość dużą powierzchnię, lecz w tej kwestii burmistrz na razie wypowiada się dość enigmatycznie:

- Chciałbym, żeby przez czas remontu udało się dopracować pomysł, gdzie Biblioteka będzie mogła znaleźć godne miejsce. Oczywiście z opcją powrotu. Ale będziemy czynić kroki, żeby znaleźć dla niej atrakcyjniejsze lokum.

Dotychczasowe wyposażenie Ośrodka, jak zapowiada dyrektor, częściowo zostanie wykorzystane w przebudowanym obiekcie, a częściowo zbyte, np. na aukcjach. Sam wykonawca historyczne fotele z sali widowiskowej już oferuje każdemu chętnemu za darmo.

- Pewna historia się zamyka, ale otwiera się nowa – konstatuje rozrzewniony wiceburmistrz Waldemar Wojtaszek.Kto tu przeżył piękne chwile, ten czuje to wszystko... Wbrew słowom krytyki – ten obiekt ma wielu sympatyków w mieście i w  różnych miejscowościach Podhala.

Za tym poszedł apel do wszystkich emocjonalnie związanych z MOK-iem, by opisali swoje historie, przeżycia, doświadczenia, niezwykłe spotkania.     

Panią wiceburmistrz natomiast bardzo ucieszyła ocena wykonawcy, że za te pieniądze, które pochłonie remont wraz z rozbudową, całkiem nowego obiektu wznieść by się jednak nie dało.

Podpisanie umowy, wspomnienia i plany

Fot. Anna Szopińska