P3610966POWIAT NOWOTARSKI. Dziś już wiadomo, że wojska radzieckie stojące przy wschodniej granicy jednak nie miały wkraczać. Niemniej presja z Moskwy na to, by Polacy rozwiązali „problem” własnymi rękoma – była silna. Pamięć o wydarzeniach z 13. grudnia 38 lat temu i jeszcze wcześniejszych w kościele św. Katarzyny i przed Krzyżem Katyńskim zgromadziła reprezentację miasta, powiatu i całego Podhala.   

Podczas Mszy św. w intencji Ojczyzny i ofiar stanu wojennego homilię głosił ks. proboszcz Zbigniew Płachta. W kościelnej nawie stanęło dziesięć sztandarów z delegacjami „Solidarności”, miasta i powiatu, Związku Podhalan, Rycerzy Kolumba, szkół średnich, Grupy Rekonstrukcji Historycznych „Błyskawica”. 

Wartę przed Krzyżem zaciągnęły harcerki, rozdawszy znicze uczestnikom upamiętnienia bolesnej rocznicy. Była poezja, w której się odbijały dążenia poderwanego ideą „Solidarności” narodu i tragizm bratobójczej walki. Był Apel Poległych z nazwiskami nieżyjących podhalańskich działaczy „Solidarności”, ogarniający też bohaterów i ofiary wcześniejszych narodowych zrywów; był Mazurek Dąbrowskiego. Biało-czerwone wiązanki delegacje złożyły u stóp Krzyża.

P3610902

Posłanka Anna Paluch cytowała kultową pieśń solidarnościowego barda, Jacka Kaczmarskiego:

Dałeś mi Panie zbroję, dawny kuł płatnerz ją

W wielu pogięta bojach, w wielu ochrzczona krwią

W wykutej dla giganta potykam się co krok

Bo jak sumienia szantaż uciska lewy bok

 Lecz choć zaginął hełm i miecz

Dla ciała żadna w niej ostoja

To przecież w końcu ważna rzecz

Zbroja

-  by wysnuć puentę: - Tą zbroją są trzy słowa wypisane na sztandarach naszego wojska: „Bóg – Honor – Ojczyzna”. Wspominała swoje studenckie lata i strajki w Nowej Hucie, także śp. Stanisława Kaleciaka, który był filarem nowotarskiej „Solidarności”, a w obozie dla internowanych stworzył podhalański hymn tego ruchu:

Choćbyś Wojtuś sto dekretów wyrychtował,
Choćbyś syćkich śwarnych chłopów internowoł -
Solidarność nie zginie w góralskiej dziedzinie,
Nie ty bedzies nam, góralom, harnasiowoł!

Giewontowe obudzone wstajom wojska.
Na chorongwiach Panienecka Cynstochowska.
Poruseństwa wiater duje juz od Tater,
Ślebodno sie juz z niewoli budzi Polska!

Z ziemi włoskiej wróć do Polski nas hetmanie,
Dobrom radom dej Ojcyźnie zratowanie.
Za twoim przewodem ziści nom ślebode,
Zgodne Pani Jasnogórskij królowanie!

- Bóg jeden wiele – jaka – oprócz zabitych – była prawdziwa liczba ofiar stanu wojennego; ile osób zmarło, bo nie dojechało pogotowie, ile było rozłąk, przymusowych emigracji, ile straconych miejsc pracy, ile łez. Za to autorom stanu wojennego powinniśmy odpłacić najgorsza pamięcią - mówiła posłanka.

P3610909

                               * * *

38 lat temu, zanim jeszcze zebrała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego i czołgi wyjechały na ulice, 13. grudnia 1981 r. w jedną noc milicja i Służba Bezpieczeństwa aresztowały prawie 3 tys. osób. Do „ośrodków odosobnienia” w trwającym ponad półtora roku stanie wojennym trafiło w sumie ok. 10 tys. osób.

Ponad 100-osobowa jest lista śmiertelnych ofiar stanu wojennego – zastrzelonych w kopalni „Wujek” lub podczas demonstracji w różnych miastach Polski, pobitych w czasie przesłuchań, utopionych w rzekach, przepuszczonych przez „ścieżki zdrowia” w ośrodkach odosobnienia. Innych działaczy dotykały represje w postaci zwolnienia z pracy, szykan, gróźb, szantaży, jeśli nie zaprzestaną wrogiej ustrojowi aktywności. „Próba obalenia ustroju PRL” w trybie doraźnym sądów wojskowych była przestępstwem wobec reżimu komunistycznego, za które groził wyrok do kary śmierci włącznie.

Wiele rodzin straciło wtedy podstawy bytu. Ponad milion ludzi – przeważnie młodych i dobrze wykształconych - w epoce „Solidarności” i stanu wojennego, na fali emigracji politycznej, wyjechało z Polski.

Po ciosie zadanym „Solidarności” w grudniu ’81 roku naród długo leczył rany, a wiele krzywd do tej pory nie zostało rozliczonych.

Jednocześnie stan wojenny to okres niebywałego codziennego heroizmu, mnóstwa aktów bezinteresownej pomocy i wzajemnej życzliwości wśród ludzi, wsparcia udzielanego rodzinom represjonowanych.

38. rocznica

Fot. Anna Szopińska