P3630881NOWY TARG. Ok. 120 kwestujących wolontariuszy i 9-godzinny estradowy, sportowy oraz taneczny maraton w Hali „Gorce” – tak wyglądał dzień 28. Finału Wielkiej Orkiestry w stolicy Podhala. Finał może nie jest już wydarzeniem tak tłumnym i entuzjastycznym, jak np. 10 lat temu, ale Orkiestra gra, oddział noworodkowy Podhalańskiego Szpitala dużo zawdzięcza sprzętowym zakupom z kolejnych zbiórek, młodzież nadal angażuje się w tę akcję.

Miejsca w hali „Gorce” było wystarczająco dużo, by Podhalański Sztab WOŚP we współpracy z MOK-iem mógł rozwinąć imprezową część Finału.

Zaczęło się od piłki siatkowej w wykonaniu Winter Classic, kolejnymi punktami programu były: tenis stołowy, koncert Studia Piosenki SEPTYMA, popis Akademii Tańca, koncert Piotra Lupiego Lubertowicza, taneczny pokaz Partytury, także koncertowy blok w wykonaniu zespołów PAREXCELLANCE,  Blind to Differences i profilaktycznej formacji ANATOM.

   - Niczym nie możemy już świata zaskoczyć w popełnianiu zła – mówił lider zespołu w przesłaniu między kolejnymi wykonaniami. – Ale możemy zaskoczyć dobrem i uczciwością.

Niestety, pogłos, z którym akustycy żadnym sposobem nie mogli sobie poradzić we wnętrzu sportowej hali, utrudniał zrozumienie tekstów piosenek.

Licytacja zorganizowana o godz. 16.00 dała przychód w wysokości 4 tys. 700 zł. Spośród 33 ofiarowanych na aukcję przedmiotów, dzieł artystycznych i gadżetów WOŚP – najwyższą cenę (550 zł) osiągnęła płyta DVD zespołu Dżem, z koncertu na Przystanku Woodstock. Za 300 – 400 zł szły czapeczki od Piotra Błażusiaka. Uczestnicy nabywali też vouchery do term oraz innych przybytków rekreacji i rozrywki. Co nie poszło na aukcji – można będzie przez jakiś czas jeszcze nabywać w sklepiku MOK-u.

wosp

Światełko do nieba nie błysnęło w tym roku na zewnątrz – ze względu na chwytający mróz miało ono postać promyków telefonicznych latarek kołyszących się w rytm hymnu Wielkiej Orkiestry i wędrującego po sali kolistego, białego Światała refelktora. W ramach otwierania serc, dyrektor MOK-u, Bolesław Bara, wspominał i o cierpiącej Syrii, i o trawionej katastrofalnymi pożarami Australii.

Po światełku – już do końca 28. nowotarskiego Finału – rozgrzewał publiczność swoją muzyką miejscowy zespół rockowy ZAPALENI. Na specjalne podziękowania zasłużył sobie zawiadujący nagłośnieniem i wiernie towarzyszący wszystkim finałom WOŚP Józef Szałwia.

Najmłodszym uczestnikiem WOŚP okazał się przybyły już pod koniec imprezy 2-miesięczny Leonek z Nowego Targu. Najbardziej wzruszyło natomiast publiczność serce kilkuletniego chłopczyka, który do małej puszeczki oklejonej logiem Orkiestry przez rok wrzucał wszystkie drobniaki ze swojego kieszonkowego. Bo jest dzieckiem, któremu w niemowlęctwie ratował życie sprzęt nabyty dzięki orkiestrowej zbiórce.   

28-my raz Orkiestra grała dla zapewnienia najwyższych standardów diagnostycznych i leczniczych w dziecięcej medycynie zabiegowej. Zbierane były środki na zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia i zdrowia dzieci potrzebujących różnego rodzaju operacji. Orkiestra skupiać się będzie przede wszystkim na takich dziedzinach medyny dziecięcej, jak chirurgia ogólna, kardiochirurgia czy neurochirurgia.