4PODHALE. – Sam pomysł nie budzi mojego sprzeciwu – oświadczyła posłanka Anna Paluch, pytana o opinię na temat intencji zbudowania instalacji do termicznego przekształcania odpadów komunalnych w Szaflarach.

- Ale są protesty dotyczące lokalizacji – dodała. – Bo kilka lat temu, na forum Klastra Energii Zielone Podhale – była mowa o lokalizacji na granicy między Nowym Targiem a Szaflarami. Najważniejsze jest to, że teraz wszystkie spalarnie muszą uzyskać tak zwane pozwolenie zintegrowane, a oznacza to bardzo wysokie normy emisji spalin. Jestem za tym, żeby ta część odpadów, która ma jakąś nośność kaloryczną – była spalana. Bo w tej chwili odpady zawierające całą tablice Mendelejewa lądują w domowych paleniskach, tworząc toksyczną emisję. A jeśli już emisja, to taka, która spełni najwyższe normy.

P3650996

 Z kolei sprawę nie branych pod uwagę teraz, ale rozważanych wcześniej lokalizacji na terenie Nowego Targu wyjaśniał zgromadzonym na burzliwej sesji Rady Gminy w Szaflarach wójt Rafał Szkaradziński. Tłumaczył on, że teren w sąsiedztwie komina niedoszłej centralnej ciepłowni na Równi Szaflarskiej w znacznej mierze uległ już reprywatyzacji, z powodu niezrealizowania w ustawowym terminie celu wywłaszczenia. Drugą lokalizację – w pobliżu sortowni FCC przy ul. Jana Pawła II – przekreśla inny fakt.  Rozległy teren pozostający kiedyś w dyspozycji Podhalańskiego Związku Gmin, do tej pory w znacznej części został już przez samorządy-udziałowców sprzedany. 

Fot. Magiczny Kraków i (asz)