IMG 20200626 154734

W niedzielę, 28 czerwca 2020 r. odbędą się wybory na Sołtysa Wsi Kościelisko. Przez dwie ostatnie kadencje, funkcję tę sprawował Mateusz Nędza­-Kubiniec. Tym razem również zdecydował się na start w wyborach sołeckich.

Jak z perspektywy czasu ocenia Pan swe dokonania? Co udało się zrobić?

- Wielkim doświadczeniem był dla mnie wiatrołom, który nawiedził Kościelisko w 2013 r.  W całej wsi nie było prądu i wody. Drzwi do mojego domu się nie zamykały. Udzieliłem pomocy wielu mieszkańcom. Po ocenieniu strat, zorganizowałem zakup sadzonek, które były dofinansowane ze środków państwa, a następnie przeznaczane samorządom w ramach pomocy udzielanej podczas klęsk żywiołowych. Obecnie co roku biorę udział w akcji odbudowy drzewostanu ze środków pochodzących z budżetu powiatu tatrzańskiego. Zbieram wnioski i wydaję -wraz z żoną- sadzonki buka i jodły, które sadzą właściciele prywatnych lasów z terenu Gminy Kościelisko. Kiedy wybuchła pandemia koronawirusa, zorganizowałem pomoc w dowożeniu, żywności, leków oraz innych potrzebnych rzeczy osobom starszym i samotnym. PZU zaoferowało mi pomoc pracownika z samochodem firmowym. Chętnie biorę udział w akcjach charytatywnych. Współorganizowałem zbiórki finansowe dla osób z problemami zdrowotnymi, ofiar wypadków czy pogorzelców. Razem z Kołem Gospodyń Wiejskich działającym w Kościelisku organizowaliśmy pomoc potrzebującym organizują zabawę charytatywną czy też przygotowując świąteczne paczki.  Co roku organizuję Turniej Piłki Nożnej w Polanach, rozgrywany o Puchar Sołtysa Wsi Kościelisko, w którym biorą udział amatorskie drużyny piłkarskie. W tamtym roku mieliśmy pierwszą w historii drużynę żeńską. Wspieram różne akcje proekologiczne, m.in. „Kochasz dzieci nie pal śmieci” czy też „Miej wkład w ochronę naszej planety”. Zaprojektowałem plakat z hasłem „Kupuj kawę w swoim kubku”. Namówiłem z żoną właścicieli cukierni „Samanta” do tego, żeby sprzedawali klientom kawę za mniejszą kwotę, jeśli przychodzą ze swoim kubkiem. Inny projekt, w którym biorę udział, to „Narodowe Czytanie”, które organizuje Gminna Biblioteka Publiczna w Kościelisku. Wraz z Radą Sołecką i innymi osobami, czytamy znane polskie dzieła i uczestniczymy w inscenizacjach. Wspieram Międzynarodową Wystawę Psów Rasowych, odbywającą się w Kościelisku. Współpracuję ze szkolnym zespołem góralskim „Polany”, któremu pomagam w pozyskiwaniu środków finansowych, poprzez pisanie różnych wniosków. Sporo czasu zajmuje mi także pomoc prawna udzielana mieszkańcom. Piszę pisma do różnych urzędów, czy to w sprawie lustra drogowego, barierki ochronnej czy strzałki informacyjnej. Uczestniczę w rozwiązywaniu trudnych sytuacji, które czasem zdarzają się pomiędzy sąsiadami.


A czego nie udało się zrobić? Co będzie Pana głównym priorytetem, jeśli zostanie Pan Sołtysem na kolejną kadencję?

- Największą bolączką Kościeliska jest zły stan dróg, braki w sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, oświetleniu ulicznym. Chciałbym poprawić stan dróg lokalnych, uzupełnić sieć kanalizacyjną, ale niestety, w tej kwestii znacząco ogranicza mnie fundusz sołecki, który nie jest duży. Na 2020 r. wynosi on nieco ponad 44 tysiące złotych. Znajdują się w nim następujące punkty: zakup umundurowania dla druhów OSP w Kościelisku, dofinansowanie narciarskiego Biegu Walentynkowego, uzupełnienie oświetlenia ulicznego, dofinansowanie Turnieju Piłki Nożnej, dofinansowanie konkursu fotograficznego „Zima w Kościelisku”, zakup tablic szkolnych oraz pomocy dydaktycznych, poprawa dróg lokalnych. Działamy na miarę naszych, finansowych możliwości. Dla wielu mieszkańcy Kościeliska turystyka jest głównym źródłem dochodu, dlatego planuję podjąć działania promujące naszą miejscowość.

Rozmawiał Piotr Kuruc