OZEblok3PODHALE. Zapowiadany na lato montaż instalacji odnawialnych źródeł energii w potężnym małopolskim projekcie uniemożliwiają uporczywe odwołania firmy nawet już wcześniej wykluczonej z przetargu. Właśnie wpłynęło kolejne, dotyczące czwartej, ostatniej części przetargu, czyli kotłów na biomasę.

Ze względów praktycznych unijny przetarg na wykonanie instalacji fotowoltaicznych, solarnych, montaż pomp ciepła i kotłów na biomasę, gmina Nowy Targ, jako partner wiodący w projekcie obejmującym 10 gmin Małopolski, podzieliła na części. A kilkudziesięciomilionowa wartość zlecenia była powodem, że wiele firm konkurowało o tak łakomy kąsek. Odwołania jednej z nich notorycznie blokują zatwierdzenie wyboru wykonawców poszczególnych części od ponad roku.

- Mamy spore opóźnienia związane z rozstrzygnięciem postępowań przetargowych – mówi Marcin Kolasa, wicewójt gminy Nowy Targ. - Jeśli chodzi o trzy części, włącznie z największą, fotowoltaiczną – nierozstrzygnięte pozostaje odwołanie firmy „Sanito”. Ta firma została wykluczona z przetargu, lecz odwołała się od tego. Czekamy na rozstrzygnięcie w Krajowej Izbie Odwoławczej w Warszawie. Powinno być wkrótce, lecz na razie go nie ma, trudno więc mówić o rozpoczęciu montażu instalacji. Na to nakłada się świeża informacja, że w czwartej części postępowania, czyli w kotłach na biomasę, gdzie dziesięć dni temu rozstrzygnęliśmy postępowanie, wyłaniając wykonawcę, również firma „Sanito” wczoraj przed północą złożyła odwołanie. 

OZEblok201

Ta okoliczność jest tym bardziej niepokojąca, że o ile – oczywiście w znacznie mniej komfortowych warunkach – panele solarne i fotowoltaiczne można montować jesienią i zimą, tak trudno podobnie czynić z kotłami, pozbawiając mieszkańców na ten czas możliwości ogrzewania.

- Będziemy się kontaktować z Krajowa Izbą odwoławczą w sprawie terminu rozprawy i rozstrzygnięcia odwołania, ale wiadomo, że pracuje ona z ogromnym opóźnieniem – zapowiada wicewójt. - Niedawno rozstrzygnęła nasze sprawy z marca, ponieważ nie działała w ogóle w marcu i kwietniu, więc nawarstwiły się te postępowania. To jest duże zagrożenie dla rozpoczęcia realizacji projektu jeszcze w tym roku.

Gmina przygotowała już pismo do prezesa KIO i będzie walczyć o przyspieszenie rozprawy, licząc, że do podpisania umowy z wykonawcą dojdzie jednak przed okresem grzewczym, bo zwłaszcza na Podhalu zima przychodzi szybko. Firma „Sanito” wykorzystuje tymczasem przepisy prawa o zamówieniach publicznych.

- My stoimy na stanowisku, że procedujemy prawidłowo i Krajowa Izba utrzyma nasze rozstrzygnięcia, ale musimy poczekać na jej werdykt, żeby skutecznie podpisać umowę – stwierdza Marcin Kolasa.

Gdyby nie uporczywe odwołania firmy „Sanito”, wszystkie cztery rodzaje instalacji byłyby już montowane. Gdyby też Krajowa Izba pracowała w normalnym trybie, na rozprawę czekałaby gmina najwyżej dwa tygodnie. Tymczasem sama liczba instalacji fotowoltaicznych we wszystkich 10 gminach, włącznie z Nowym Targiem, to ok. 3 tysięcy. Kotłów na biomasę i pomp ciepła ma być montowanych po kilkaset. Postępowania przetargowe opóźniają się tymczasem w całej Małopolsce.

- Wiem jednak, że to nie jest żaden argument dla naszych mieszkańców, niecierpliwie oczekujących na montaże i nie rozumiejących, czemu to wszystko tak długo trwa – przyznaje wicewójt.

Mieszkańcy gminy Nowy Targ – ci, którzy w 2017 roku nie weszli do dużego projektu solarnego – czekają trzy lata. W przypadku innych partnerskich gmin i innych list – jest to czas nawet dłuższy.