targman1NOWY TARG. Dziś – znowuż jeden z najtłumniejszych jarmarków w roku. – Niestety, spotkanie z handlującymi nie przyniosło oczekiwanych przez nas efektów – podsumowuje ranną akcję patroli wicekomendant nowotarskiej policji, podpis. Kazimierz Kania.

targman2Część targman3prowadzących targman4sprzedaż targman5odsunęła targman6swoje stragany targman7od jezdni, pozostawiając bezpieczny przejazd, a część - nadal nie.

- Ta cześć sprzedających uważa, że prawo ich nie dotyczy – mówi podinsp. Kania. – Największe utrudnienia dla ruchu występowały na ul. Doroty i Długiej, lepiej było na Ogrodowej. Problem wciąż dotyczy wymienionych ulic oraz osiedla Bereki. Przy ścieżce rowerowej wzdłuż ul. Sikorskiego też nie jest tak, jak być powinno, ale tam handlujący rozkładają stragany poza chodnikiem, na gruntach prywatnych. Utrudnienie dla ruchu, a więc zagrożenie dla bezpieczeństwa stanowią tam piesi – kupujący. Jakimś rozwiązaniem problemu byłoby wyłączenie na czas jarmarków pewnych odcinków ulic z ruchu, ale to już kwestia decyzji burmistrza i Rady.

W efekcie policja ukarała nieprzepisowo handlujących 2 mandatami 200-złotowymi, a do Sądu Grodzkiego kieruje co najmniej 10 wniosków.

Zawiadujący "targową" akcją wicekomendant zaznacza jednak:

- Nie chcemy walczyć z przedsiębiorcami. Ale muszą oni zrozumieć, że nie mogą rozkładać straganów na jezdni.

Do tej pory w ul. Doroty czuwa zmotoryzowany patrol Straży Miejskiej.

Fot. Anna Szopińska