topr3 640x428TATRY. To był kolejny tragiczny weekend w Tatrach. Zginął turysta. Ratownicy TOPR interweniowali kilkakrotnie.

- W piątek z Doliny Pięciu Stawów do szpitala przetransportowano śmigłowcem turystkę skarżącą się na silne dolegliwości sercowe – relacjonuje Adam Marasek, ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Na tym nie koniec interwencji pierwszego dnia weekendu. Z Sarniej Skały do szpitala przetransportowano śmigłowcem turystkę, której wypadł dysk.

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę.

- Do TOPR zadzwonił turysta informując, że w Żlebie spadającym z Koziej Przełęczy do Koziej Dolinki znajduje się turysta, który prawdopodobnie spadł z drabinki nad Kozią Przełęczą i zatrzymał się około 80 metrów nad dnem doliny – informuje Marasek.

Tego dnia pogoda uniemożliwiła start śmigłowca. Dlatego ratownicy samochodami wyjechali na Halę Gąsienicową i dalej na miejsce wypadku udali się pieszo.

- W wyniku upadku z wysokości wielonarządowych śmiertelnych obrażeń doznał 32-letni rosyjski turysta. Ratownikom pozostał smutny obowiązek przetransportowania zwłok – relacjonuje Marasek.

W niedzielę też nie było w Tatrach spokojnie. Z Hali Gąsienicowej do szpitala przetransportowano turystę z urazem stawu skokowego.

Ratownicy TOPR ostrzegają, że w tym tygodniu w Tatrach będzie burzowo. Ma padać deszcz. Nadal w wyższych partiach gór zalegają płaty śniegu. Dlatego należy zabierać ze sobą czekan i raki.