Wojciech Groń Fot. Anna Szopińska Rozmowa z Wojciechem Groniem – prezesem nowotarskiego Oddziału Związku Podhalan, o Sobótkach Nowotarskich (impreza pod patronatem naszej gazety internetowej www.podhaleregion.pl).

Na Sobótki czas!... Fot. Anna Szopińska - Jutro jubileuszowe, X Sobótki Nowotarskie. Jak długo trwały przygotowania do imprezy?

- Od dwóch miesięcy zastanawialiśmy się nad programem, nad tym, kto będzie brał udział, jak to wszystko zorganizować i urządzić.

- A tak w ogóle – skąd się wziął zamysł Sobótek, bez których nowotarżanie nie wyobrażają sobie już świętojańskiego czasu?

- Zawdzięczamy to mojej poprzedniczce, Marii Staszlowej. Kiedyś - tak prywatnie - poszli w Sobótki, z kolejnym prezesem, Alojzym Lichosytem, puszczać wianki na Dunajcu. I pomyśleli, że warto tę tradycję kultywować w połączeniu z zabawą.

- Pod wieczór w sobótkowym programie szykuje się jakaś niespodzianka...

- Powiem tylko tyle: warto być cały czas, a zwłaszcza po godz. 19. Szczegółowy program jest na nowo utworzonej stronie internetowej naszego Oddziału – www.zpnt.pl, którą przy okazji chcemy rozpropagować, zachęcając do korzystania.

- Właśnie – jak budowany był program Sobótek?

- Chcieliśmy, żeby nie były to wyłącznie występy zespołów regionalnych, tylko rozrywka urozmaicona. Jeśli chodzi o pogodę – do tej pory Opatrzność nad nami czuwała, raz tylko deszcz padał przy Sobótkach.

- W ramach tego urozmaicania fajerwerki na koniec zostały zastąpione przez pokaz świateł laserowych...

- Widzieliśmy coś takiego w Katowicach i wyglądało naprawdę efektownie. Grę świateł laserowych na niebie przygotowuje firma ze Śląska. Warto też polecić kapelę „Hajlandery", która będzie grała podczas Sobótek – to wszystko rodowici górale, znane nazwiska, muzykanci z prawdziwego zdarzenia. Często występują z Andrzejem Brandstatterem.

- Ponieważ Sobótki trwać będą od popołudnia do północy, wielu z pewnością zainteresuje oferta bufetu...

- Na ciepło będą pierożki, o które wszyscy pytają, grill, kaszanka z kapustą, kiełbaska, do tego moskol z masłem czosnkowym czy z boczkiem. No i oczywiście wypieki. Będzie piwko, będą lody, wata cukrowa dla dzieci. Dla najmłodszych przygotowaliśmy też zabawowe atrakcje.

- Co w nagrodę za znalezienie kwiatu paproci?

- Mamy w tym roku ładne albumy.

- A wianki na konkurs – trzeba je wić na miejscu, czy też można przynieść gotowe?

- Można przynieść gotowe, ale zaznaczam, że nie osadzone na styropianie czy plastiku. Muszą być zrobione wyłącznie z ekologicznych materiałów, a jest tego pod dostatkiem, bo wszystko rośnie i kwitnie. Wianki popłyną z nurtem, więc musimy być ekologiczni.