pkl 640x428ZAKOPANE. Utworzenie Polskich Kolei Górskich coraz bliżej. Radni przegłosowali chęć założenia spółki, która będzie walczyć o przejęcie prywatyzowanych Polskich Kolei Linowych.

Powołanie Polskich Kolei Górskich z siedzibą w Zakopanem to szansa dla podtatrzańskich gmin – Zakopanego, Poronina, Kościeliska i Bukowiny Tatrzańskiej - na utworzenie podmiotu, który mógłby walczyć m.in. ze Słowakami o przejęcie kontroli nad strategiczną dla regionu firmą jaką są Polskie Koleje Linowe. Czasu na to jest jednak coraz mniej, prywatyzacja PKL ma bowiem ruszyć już we wrześniu.

- Do tego czasu musimy załatwić wszelkie formalności, czekam więc na podobne uchwały sąsiednich gmin – mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. - Dzięki temu powstanie spółka, która w imieniu mieszkańców Podhala będzie mogła przejąć PKL. Po jej rejestracji wybrana firma finansowa przygotuje ofertę obligatoryjną dla mieszkańców. Jeśli się okaże, że tak pozyskane środki są zbyt małe, pula zostanie uzupełniona ze środków funduszy finansowych.

Niestety w tym momencie nie wiadomo, ile będzie trzeba wyłożyć, aby zakupić prywatyzowane koleje.

Uchwalenie zgody na powołanie spółki PKG nie było jednomyślne. Część z rajców wstrzymało się od głosu. Radny Jan Gąsienica – Walczak wyraził obawy, że spółkę tworzoną przez gminy, finansowo zasilić może obcy kapitał, tym samym tylnymi drzwiami przejmując kontrole nad PKL.

- Wszyscy mamy obawy co do utworzenia spółki – przyznaje Janusz Majcher. - Jeśli chodzi o obawy radnego, to zabezpieczymy interesy miasta, by do wrogiego przejęcia nie doszło.