sesjazgrzyt 640x364ZAKOPANE. Nie ma mowy o porozumieniu pomiędzy przewodniczącym Rady Miasta a burmistrzem Zakopanego. Po raz kolejny doszło do ostrego starcia Jerzego Zacharki z Januszem Majchrem.

Poszło o zwołanie sesji absolutoryjnej dla burmistrza. Miała być 25 czerwca, będzie 2 lipca. Dlaczego? Bo nieobecnych było kilku radnych opozycji.

- Wiadomym jest, że burmistrz od rady nie dostanie absolutorium za wykonanie budżetu za zeszły rok – mówił podczas wczorajszej sesji Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. - Nie mam większość w radzie. Dziś też jej nie mam. Mam natomiast pilny wyjazd i prosiłem przewodniczącego Rady Miasta, by głosowanie na ten temat dziś się odbyło. Takie były ustalenia.

Tak się jednak nie stało. Jak dodaje Majcher, wczorajsza sesja została zwołana na jego wniosek, bo na uchwalenie czekały ważne dla miasta uchwały. Zatem nad absolutorium radni zagłosują 2 lipca. Według włodarza stolicy Tatr to termin nieustawowy.

- Tak nie jest – odbija piłeczkę Jerzy Zacharko. - Po ustaleniu z członkami Solidarnego Zakopanego, Jedności Tatrzańskiej i Tatrzańskiego Klubu Niezależnych sesja odbędzie się w późniejszym terminie

Powodem była wczorajsza nieobecność kilku radnych opozycji.

Stanowisko przewodniczącego skrytykował radny Zbigniew Szczerba.

- Stała się rzecz niewiarygodna! Przewodniczący rady publicznie oświadczył, że nie jest przewodniczącym niemal połowy radnych – nie mógł wyjść ze zdziwienia.

Jak by jednak nie było, o tym, czy burmistrz otrzyma absolutorium za wykonanie budżetu za 2011 rok, czy też nie, dowiemy się w poniedziałek.