14034932 1025236377574074 1264588912019681128 nPOWIAT NOWOTARSKI. - Mój kolega chce popełnić samobójstwo – usłyszała w telefonie dyspozytorka telefonu alarmowego. To był co prawda żart, bo jak się okazało na miejscu mężczyźni wspólnie spożywali alkohol, a informacja o samobójstwie była formą rozrywki. Niestety i tak odpowiednie służby musiały reagować…

Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 15.00 dyspozytorka numeru alarmowego odbierała telefon i słyszała wówczas głos mężczyzny, który mówił „Halo, wkładam butlę z gazem na kuchenkę i wysadzam całą chałupę…”, a w tle było słychać śmiech.

- Bełkotliwa mowa, śmiech w tle świadczyć może, że to po prostu żart, jednak kobieta nie zbagatelizowała informacji. Pod podany adres pojechali policjanci, strażacy i karetka pogotowia. Na widok funkcjonariuszy 35-latek zaczął uciekać. Szybko został zatrzymany przez policjantów. W tym czasie strażacy sprawdzili w pomieszczeniach stan stężenia gazu i nie stwierdzili zagrożenia. Mężczyzna był pijany, miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Ponadto był bardzo rozbawiony całą sytuacją i cieszył się z tego, co zrobił. Został zatrzymany do wytrzeźwienia w nowotarskiej komendzie – relacjonuje mł. asp. Dorota Garbacz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.
.
Rzeczniczka podkreśla, że przypadków bezpodstawnych interwencji służb jest wiele. - Zdarza się, że w ciągu jednej nocy kilka razy policjanci wzywani są w to samo miejsce. Dyspozytorzy numeru alarmowego oraz służby nie bagatelizują informacji, jeśli ktoś informuje o zagrożeniu. Niestety zdarzają się zgłoszenia takie jak te, kiedy na numer alarmowy dzwonią osoby, które robią sobie żarty lub przekazują nieprawdziwe informacje, czy zgłaszają sprawy, które nie mają miejsca lub nie są w kompetencji np. policji, straży pożarnej.
Przed wybraniem numeru alarmowego warto zastanowić się czy sprawa, którą zgłaszamy wymaga interwencji służb. Musimy pamiętać o tym, że w momencie, kiedy blokujemy linię alarmową, ktoś inny może potrzebować pilnie pomocy.

Policjanci z nowotarskiej komendy i jednostek podległych w 2018 roku nałożyli 47 mandatów karnych i skierowali 28 wniosków o ukaranie do sądu min. za bezpodstawne wezwanie patrolu.

Przypominamy, że w przypadku fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu, bezprawnego wywołania alarmu, bezpodstawnej interwencji, czy blokowania numeru alarmowego musimy liczyć się z konsekwencjami karnym min. z

art. 224a kk – „Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”

art. 66 kw- § 1. „Kto: 1) chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia,
2) umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny, blokuje telefoniczny numer alarmowy, utrudniając prawidłowe funkcjonowanie centrum powiadamiania ratunkowego
– podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1.500 zł.
§ 2. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1000 złotych”.