kolizuc19NOWY TARG. Przed kilkoma dniami, popołudniową porą, policjanci zostali wezwani do kolizji drogowej na ulicy św. Anny w Nowym Targu. Kierujący seatem ibiza podczas wyprzedzania najpierw uderzył tam w tył skody, a kończąc manewr, uszkodził jeszcze przód pojazdu i pojechał dalej.  Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Zgłaszający, zaskoczony całą sytuacją, zapamiętał jedynie początek numerów rejestracyjnych, jednak seat był dosyć charakterystyczny, bo posiadał czarne pasy na całej długości  maski i dachu. Sprawą zajęli się policjanci z Zespołu ds. Wykroczeń i dzielnicowy.

Jak się okazało w miejscu kolizji był monitoring, który dzięki uprzejmości  właściciela został zabezpieczony – informuje mł. asp. Dorota Garbacz, rzeczniczka prasowa nowotarskiej KPP.  Na nagraniu doskonale widać przebieg całego zdarzenia. Kierujący seatem rozpoczyna wyprzedzanie „na trzeciego”, zmuszając kierującego  samochodem jadącym z naprzeciwka do hamowania i zjechania na chodnik. Dzięki dobrej współpracy dzielnicowego z mieszkańcami udało się ustalić numery rejestracyjne i w dalszej kolejności właściciela pojazdu. Tego dnia samochodem kierował 32-letni nowotarżanin, który zdążył już odkleić z seata czarne pasy. Jak się okazało, mężczyzna nie posiadał w ogóle prawa jazdy.

Za spowodowanie kolizji i brak uprawnień został ukarany grzywną w wysokości 1000 zł. 

Takie zachowanie na drodze jest bardzo niebezpieczne – ostrzega policja. W tej sytuacji na szczęście nikomu nic się nie stało, uszkodzenia też nie były duże. Wyprzedzanie „na trzeciego”, kiedy nie mamy do tego odpowiednich warunków i dostatecznie dużo miejsca, stwarza bardzo duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Jedna taka decyzja może skończyć się tragicznie. Apelujemy o bezpieczną jazdę i poruszanie się zgodnie z przepisami, z prędkością odpowiednią do aktualnych warunków na drodze.

Fot. KPP Nowy Targ