skarbokasjas

Policjanci ogniwa patrolowego zatrzymali złodziei, którzy włamywali się do okolicznych parafii łupiąc kościelne skarbonki. Straty oszacowano na blisko 1000 złotych. Zorganizowana szajka usłyszała już zarzuty, do których przyznała się. Grozi im do 10 lat więzienia.

Do kradzieży w kilku zakopiańskich kościołach dochodziło już od końca grudnia ubiegłego roku. W zeszłym tygodniu rabusie ponownie wybrali się do jednego z kościołów, gdzie zostali spłoszeni przez kapłana. Błyskawicznie przekazana informacja zakopiańskim stróżom prawa pozwoliła na sprawne zatrzymanie całej szajki składającej się z dwóch mężczyzn i kobiety. Policjanci ustalili, że sprawcy dokonali kradzieży pieniędzy ze skarbonek w kwocie 1000 zł poprzez wyciągnięcie ich ze skarbon przy użyciu przystosowanych do tego narzędzi - cienkich elementów oklejonych taśmą klejącą dwustronną. Kryminalni podejrzewają, że zatrzymana szajka może mieć na sumieniu kradzieże również w innych zakopiańskich kościołach. Dotychczas zgromadzony materiał pozwolił na przedstawienie 27-letniej kobiecie z Nowego Targu oraz 46-latkowi ze Skawy i 36-latkowi z Nowego Targu zarzutów. Zatrzymani byli już wielokrotnie notowani, jako sprawcy przestępstw przeciwko mieniu. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Po złożonych wyjaśnieniach wobec zatrzymanych zastosowano dozór policyjny. Za włamania grozi im kara do 10 lat więzienia.

RW./fot.poglądowe