fot. Beata SzkaradzińskaPOWIAT NOWOTARSKI. Bycie policjantem to nie tylko zwykła praca, a także powołanie. Udowodnił to swoją postawą st. sierż. Paweł Jarosz. Nie bacząc na to, iż jest nie dość, że po służbie, to na dodatek z żoną, podjął się samotnej interwencji wobec agresywnego młodzieńca. Został za to nagrodzony przez Komendanta Powiatowego Policji.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu wieczorem. To wówczas funkcjonariusz, będąc na spacerze z rodziną, stał się świadkiem demolowania samochodu przez młodego mężczyznę. - Funkcjonariusz bez wahania podjął interwencję wobec napastnika, obezwładnił go i powiadomił swoich kolegów, którym po przyjeździe na miejsce pozostało już tylko zawieść zatrzymanego na komendę – relacjonuje asp. Roman Wolski, rzecznik komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. - Sprawcą okazał się mieszkaniec Nowego Targu, który po przesłuchaniu przyznał się do zarzucanych mu czynów i dobrowolnie poddał się karze.
Warto tymczasem podkreślić, że policjant, tak naprawdę po służbie, ma prawo, jak każdy, do prywatności. To właśnie, dlatego – jak podkreśla rzecznik KPP – został on doceniony. – Wczoraj po południu Komendant Powiatowy Policji w Nowym Targu podinsp. Zbigniew Domalik wręczył funkcjonariuszowi Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Wydziału Prewencji naszej komendy st. sierż. Pawłowi Jaroszowi nagrodę pieniężną.