radiowozNOWY TARG. Dwaj nastolatkowie posiadali przy sobie susz marihuany, gdy zostali zatrzymani przez policję. Potem w domu jednego znaleziono rosnący krzak marihuany. Teraz Prokuratura Rejonowa Nowym Targu zdecyduje, jaki im postawić zarzut. Może ona jednak też w myśl nowych, bardziej liberalnych przepisów, odstąpić od wymierzania kary.

Dwóch młodzieńców w wieku 17 i 19 lat zatrzymali policjanci w piątek godzinę przed północą w Kluszkowcach na parkingu tuż przed stacją narciarską w samochodzie kia carnival. Funkcjonariusze chcieli jedynie przeprowadzić rutynową kontrolę drogową, tymczasem znaleźli przy nastolatkach susz marihuany. W sumie mieli oni przy sobie 5 gramów, zawinięte w dwie białe kartki papieru.
- Sprawców zatrzymano i osadzono w policyjnych aresztach do dyspozycji prokuratury. W trakcie przeszukania u jednego z zatrzymanych ujawniono w miejscu jego zamieszkania w biurku w prowizorycznie zaadaptowanej szafce hodowany krzak marihuany – wyjaśnia asp Roman Wolski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.
Prokurator Zbigniew Gabryś, zastępca Prokuratora Rejonowego w Nowym Targu wyjaśnia, że sprawa nie jest jednoznaczna. – Zarzut będzie zależny od tego, czy środki odurzające nastolatkowie mieli dla siebie, czy były przeznaczone do sprzedaży – mówi prokurator. Tłumaczy, że zupełnie inaczej traktowane są osoby, które mają działkę przeznaczoną do własnego użytku, a inaczej te handlujące środkami odurzającymi. Te pierwsze otrzymują wymiar kary z niższej półki, czyli do kilku miesięcy pozbawienia lub ograniczenia wolności. Prokuratura może teraz też, po nowelizacji przepisów, już od początku tego roku odstąpić od karania. Tak jest w przypadku posiadania używki odurzającej w niewielkiej ilości na swój wyłączny użytek...