Podhale Region

Wtorek, 22 maj 2018

Ostatnia aktualizacjaSo, 26 Maj 2018 3pm

Jesteś tutaj: Home Społeczeństwo Kultura i folklor Witkacy i jego chrzest oczyma Macieja Pinkwarta

Reklama

Społeczeństwo

Witkacy i jego chrzest oczyma Macieja Pinkwarta

DSC04419 Kopiowanie
DSC04423 Kopiowanie
DSC04424 Kopiowanie
DSC04425 Kopiowanie
DSC04428 Kopiowanie

BIAŁY DUNAJEC. Promocja sztuki w trzech aktach pt. „Chrzciny Witkacego" autorstwa Macieja Pinkwarta, wydawnictwa Wagant zgromadziła w miejscowym Gminnym Domu Kultury, fanów autora i Witkacego.

Autora i jego dzieło przybliżyła Renata Piżanowska, cytując archiwalia jeszcze z lat 80-tych ubiegłego wieku. Sztuka bowiem w tym czasie została stworzona. Sam autor przypomniał, że została napisana na konkurs i przegrała z „Wolarzami" Emila Kowalczyka, ale przegrana z nim, była wygraną...

Maciej Pinkwart nie ukrywał, że jego dzieło można traktować, jak taką podhalańską wersję „Bronowic", mając na myśli „Wesele" Wyspiańskiego. Podkreślał, że to także chrzciny bez chrzcin...

I rzeczywiście sztuka to opowieść o przygotowaniach do chrzcin w 1891 roku, gdy mały Staś miał 6 lat, z udziałem takich postaci jak: matka chrzestna Helena Modrzejewska, czy ojciec chrzestny Jan Krzeptowski Sabała. To z tej sztuki można wiele dowiedzieć się o Witkacym, o pomyśle jego ojca na kolejny już chrzest ze sławną aktorką, relacjach panujących w jego otoczeniu. Dwa akty dzieją się w domu Witkacego, a sztuka kończy się gościną w Dworcu Tatrzańskim. – „Chrzciny Witkacego" to sztuka bez chrzcin i Witkacego...

Dlaczego warto przeczytać tę sztukę? Choćby po to, aby poznać bliżej tę ważną w polskiej historii i historii Stolicy Tatr postać. Co wie przeciętny góral, Polak o Witkacym? Maciej Pinkwart przypomina, że nie są to pochlebne wiadomości. – Są to pobieżne sformułowania, że to pisarz, malarz, poeta, fotografik, alkoholik, narkoman.

Może dlatego warto sięgnąć po tę lekturę? A potem po kolejne? Poznać kim był naprawdę Witkacy. Zgłębić jego historię życia. Dowiedzieć się dlaczego był związany z Zakopanem, choć urodził się w Warszawie, poznać jego matkę, która tak naprawdę utrzymywała dom ucząc śpiewu, szyjąc firanki i hodując drób...

Warto też z bliska przyjrzeć się jego twórczości i niezwykłej – jak podkreślił Maciej Pinkwart – organizacji pracy i czasu. Witkacy był bowiem niesamowicie zorganizowanym człowiekiem, pozostawił po sobie ogromny dorobek artystyczny. Stworzył ponad 5 tysięcy portretów, namalował wiele i innych obrazów, napisał kilka powieść, książek, dramatów, prowadził teatr, pisał listy, recenzje, artykuły, dzieła filozoficzne, miał liczne spotkania, itd. Równie ciekawy jest wątek jego śmierci. Do dziś jednoznacznie nie wyjaśniony...

Zdjęcia Beata Szkaradzińska 

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, zastrzega sobie jednak prawo do nie publikowania ich, zwłaszcza tych, które zawierają wulgaryzmy, epitety powszechnie uznane za obraźliwe, nawołują do zachowań niezgodnych z prawem, obrażają osoby publiczne i prywatne, inne narodowości, rasy, religie itd.
Komentarze nie dotyczące danego tematu, atakujące personalnie innych komentatorów i autorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz uwagi skierowane do Redakcji – będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież

Fotografia  R&A

Reklama

Nasi partenrzy

TV Podhale

logonaszkasprowy

fottboll

Taxi Rabka-Zdrój

Nasi partenrzy

nspj

mbludzm pl m

Tarnów In

 

Nasi partenrzy

zakopanedlaciebie.pl


natatry.pl


Resort Kościelisko

Reklama