echoevryFRANCJA. Reprezentacje czterech miast z czterech państw uczestniczyły w świętowaniu Dnia Europy, jaki odbył się w podparyskim Evry – mieście bliźniaczym Nowego Targu. Ten czworokąt tworzą angielskie Bexley, niemiecki Troisdorf, francuskie Evry i Nowy Targ. Stolicę Podhala reprezentował tam Chór „Echo Gorczańskie".

echoevry1Śpiewaczaechoevry2 grupa echoevry3pojechała echoevry4do Evry echoevry5na zaproszenieechoevry7Towarzystwaechoevry8 Przyjaźni echoevry9Evry - echoevry10Nowy echoevry11Targ, echoevry12któremu echoevry13prezesujeechoevry14 inicjatorkaechoevry15 i animatorka echoevry16partnerstwa echoevry17obu miastechoevry18 - Bogusława echoevry19Olivier. echoevry20Zapraszałechoevry21ją tam echoevry22również echoevry23miejscowy chór „Essonnances".

Nowym elementem Dnia Europy stał się koncert chórów ze wszystkich miast partnerskich, organizowany przez mera Evry - Francisa Chouata, wicemera odpowiedzialnego za kulturę Jacquesa Longueta, radnego Christiana Oliviera oraz dyrygenta chóru „Essonnances" - Michela Raquilleta, w potężnej, nowoczesnej i wypełnionej tego dnia ludźmi Katedrze Zmartwychwstania Pańskiego i Saint Corbinien.

W koncercie wzięło udział ok. 170 śpiewaków – z angielskiego chóru „Newstead Singers", niemieckiego „Gatogether", francuskiego „Essonnances" i „Echa Gorczańskiego". Dla każdego chóru przewidziano tam 20 minut i „Echo" musiało się w tym czasie zmieścić z wykonaniem 5 utworów: „Cantique de Jean Racine" Gabriela Faure z akompaniamentem Marcina Augustyna, „Wierzę" Józefa Świdra, Wiązankę pieśni góralskich Jana Pasierba Orlanda, „Beskidzkiego Harnasia" Jana Maklakiewicza i „Matko scynśliwych powrotów" Piotra Pałki.

Punktem kulminacyjnym koncertu stało się jednak wspólne wykonanie przez chóry 7 utworów w różnych językach: po łacinie, po włosku, niemiecku, angielsku, nawet w języku starocerkiewnym.

- Pieśnią „ Tiebie Paiom" rozpoczął się koncert, a stereofoniczne ustawienie chórzystów dało tak niesamowity efekt akustyczny, że słuchacze gromkimi oklaskami prosili o bis – relacjonuje pani prezes „Echa Gorczańskiego", Bogusława Matyasik. - Mimo że koncert przeciągnął się prawie do północy, zainteresowanie było tak wielkie, że nikt nie opuścił Katedry, a liczne brawa świadczyły o wysokim poziomie wykonawczym. Był to koncert wyjątkowy i mimo że mówiliśmy czterema różnymi językami, połączyła nas wspólna pieśń. Nasze przygotowania do koncertu trwały ponad pół roku. Próby odbywały się trzy razy w tygodniu. W sumie przygotowaliśmy kilkanaście utworów, w blokach tematycznych - pieśni patriotyczne, regionalne, religijne i klasykę. Był to bardzo pracowity czas i dla chórzystów, i dla dyrygenta ale trud się opłacił, bo doskonałe przygotowanie dało nam pewność i wysoką ocenę słuchaczy.

Niezależnie od koncertu, nowotarscy chórzyści mieli okazję, by spotkać się z Polonią mieszkającą w Evry i w okolicach.

- Takim wyjątkowym spotkaniem była msza św. w Corbeil, gdzie mogliśmy zaśpiewać licznie zgromadzonej Polonii kilkanaście pieśni, co przyjęte zostało licznymi brawami i nawiązały się serdeczne rozmowy – wspomina Bogusława Matyasik. - Wielkim przeżyciem stała się też specjalnie dla nas odprawiona msza w Kaplicy Cudownego Medalika w Paryżu. Mszę zarezerwował dla nas i celebrował ksiądz Józef Wąchała - jak sam o sobie mówi: „ks. Józef na paryskim ugorze". Jako że był to 10 maja, czyli miesięcznica tragedii w Smoleńsku, w homilii ks. Józef wspomniał to tragiczne wydarzenie, podkreślając, że w katastrofie zginął między innymi ks. Józef Joniec, wielki patriota i wychowawca młodzieży, założyciel Stowarzyszenia „Parafiada", z którym - także z naszym przyjacielem Józefem Fabrim ze Słowacji – nasz gospodarz-duchowny uczestniczył w Krakowie, 9 maja 2010 r., w Kongresie Europejskiej Chrześcijańskiej Organizacji do Spraw Młodzieży. Rozstała się ta trójka wieczorem, ok. godz. 21, a nazajutrz rano tak oddany sprawom młodych ludzi ks. Joniec już nie żył... Była to bardzo wzruszająca homilia, a możliwość zaśpiewania w kaplicy stała się była dla chóru momentem naprawdę szczególnym. Po mszy św. mogliśmy obejrzeć film o historii tego miejsca i życia św. Katarzyny Laboure, której tam właśnie objawiła się Matka Boża. Ten dzień ks. Józef poświęcił nam w całości, oprowadzając nas po miejscach Paryża, gdzie przewodnicy nie docierają, a ponieważ ma niesamowitą wiedzę, słuchało się go z wielkim zaciekawieniem.

Spotkanie z pracującym w Paryżu polskim kapłanem miało swój finał w Bazylice Sacre Coeur na Montmartrze, skąd roztacza się widok niczym z wieży Eiffla.

Po powrocie do Evry na nowotarskich śpiewaków czekała pożegnalna kolacja, przygotowana przez chór „Essonnances". Towarzyszyły jej śpiew i radość, a po takiej biesiadach rozstania są trudne... Gospodarze żegnali się z gośćmi serdecznie, ale tylko na rok. W przyszłym roku bowiem, 9 maja, gospodarzem Dnia Europy stanie się Nowy Targ. W ramach współpracy miedzy miastami „Echo Gorczańskie" będzie wtedy gościć chór „Essonnances", znowuż mając okazję do wspólnego śpiewania.

Wyjazd do Evry – włącznie z autokarową podróżą – musiał się zmieścić w sześciu dniach. Mimo to chórzystom – głównie dzięki ks. Józefowi – udało się zwiedzić zabytki i najciekawsze miejsca Paryża, także czeską Pragę.

Podróż „Echa Gorczańskiego" była dotowana przez burmistrza Nowego Targu. Śpiewacza grupa ze swojej strony włożyła wiele trudu, by koncert z jej udziałem wypadł jak najwspanialej.

Fot. z archiwum Chóru "Echo Gorczańskie"