Reklama
NOWY TARG POGODA
ZAKOPANE POGODA
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Reklama

„Dziadońcyn Smycek” dla krakowskich „Skalnych”. Bukowina znów zabrzmiała Podhalem

Dnia: wtorek 2 grudnia 2025, Autor: Maciej Zubek

Bukowina Tatrzańska otuliła się dźwiękiem skrzypiec, basów i sekundów — jak co roku, pełnym pasji i surowego piękna. W Domu Ludowym odbyły się 19. Spotkania Muzyk Podhalańskich „Dziadońcyne Granie”, podczas których tradycja zabrzmiała w siedmiu odsłonach, każda jak osobna polana w muzycznej panoramie regionu.

Nad artystycznym przebiegiem wydarzenia czuwała Komisja Artystyczna w składzie: prof. Stanisława Trebunia-Staszel, prof. Stanisław Andrzej Hodorowicz, Agnieszka Gąsienica-Giewont oraz Andrzej Pietras. Czteroosobowy zespół znawców i praktyków podhalańskiego grania wsłuchiwał się w brzmienia tradycyjnych trzyosobowych składów, które przyjechały nie tylko z całego Podhala, lecz także zza słowackiej granicy.

Najważniejsza nagroda powędrowała do Krakowa

W tym roku honorowy „Dziadońcyn Smycek” — prestiżowa nagroda upamiętniająca legendarną muzykantkę „Dziadońkę” — trafił do muzyki zespołu „Skalni” z Krakowa. Jury doceniło ich wykonanie za świeżość wpisaną w tradycję i harmoniczną jedność, która poruszyła bukowiańską publiczność niczym podhalański wiatr zaczynający taniec z Tatrami.

Wyróżnienia i nagrody

Jury przyznało także nagrody stopnia I i II oraz wyróżnienia:

  • I nagroda – muzyka Bohuša Brnušáka Jefcyka z Suchej Hory (Słowacja)
  • II nagroda ex aequo – muzyka Jakuba Dobrzyńskiego z Ochotnicy Górnej oraz skład „Chłopcyska siuchaje”
  • Wyróżnienie – muzyka Marka Traczyka z Rdzawki
  • Nagroda specjalna dyrektora BCK „Dom Ludowy” – muzyka Władysława Takuśkiego-Michaloka z Czerwiennego
  • Dyplom i podziękowania za udział – muzyka Mirosława Lassaka z Zębu

Każda nagroda to nie tylko puchary, statuetki czy upominki rzeczowe, ale przede wszystkim uznanie dla kontynuatorów żywej tradycji, która przechodzi z rąk mistrzów do młodych muzykantów jak drżące echo dawnych nut.

Spotkania, które łączą pokolenia

Komisja podkreśliła różnorodność interpretacji i obecność młodych wykonawców — to właśnie oni sprawiają, że podhalańska muzyka nie zamienia się w muzealny eksponat, lecz nadal pulsuje w tańcach, śpiewie i codzienności regionu. Wydarzenie nie mogłoby się odbyć bez wsparcia darczyńców i twórców ludowych, którzy jak co roku tworzą fundament dla „Dziadońcynego Grania”.

Bukowina Tatrzańska na jeden listopadowy dzień stała się sercem muzycznego Podhala — a echo skrzypiec, basów i radosnych przyśpiewek zostanie z uczestnikami znacznie dłużej niż tylko do końca ostatniej nuty.

No Comment.

Reklama

Partnerzy