POLSKA. W tych dniach obchodzimy niezwykle ważną rocznicę w historii naszego narodu – 1050 lat temukadr z filmu Krzyż i korona książę Polan Mieszko I przyjął chrzest. Zdaniem profesora Andrzeja Nowaka, historyka i wykładowcy UJ jest to najważniejsze wydarzenie w dziejach Polski. Nie jesteśmy pewni gdzie to było i którego dnia to było. Jedno jest pewne, że my, Polacy zostaliśmy włączeni do chrześcijańskiej Europy w 966 roku (prawdopodobnie 14 kwietnia, gdyż tego dnia przypadała Wielka Sobota). Niewielką ilość pewnych informacji zawierają ówczesne kroniki, np. Thietmara, Widukinda czy Galla Anonima. Spójrzmy na przyczyny tego wydarzenia i na jego skutki.

Mieszko (Mesko) zwany dynastycznie Pierwszym objął panowanie nad niewielkim terytorium, mniejszym niż dzisiejsza Wielkopolska, na którym żyło plemię Polan. Miał świadomość zagrożeń: od zachodu ze strony Cesarstwa Niemieckiego, od północy ze strony plemienia Wieletów czy od południa ze strony Księstwa Czeskiego. Znacznym zagrożeniem były również plemiona Łużyczan, Mazowszan, Wiślan, Małopolan. Kto nie przyjął we wczesnym średniowieczu chrześcijaństwa skazany był na wchłonięcie przezDenar Chrobregokrzyz chrześcijański z czasów Piastów silniejszych kulturowo, a czasem i militarnie sąsiadów. Należy stwierdzić, że Mieszko I był władcą przewidującym, wyrastał ponad przeciętność ówczesnych książąt słowiańskich. Jego uczestnictwo (najprawdopodobniej) podczas zjazdu w Magdeburgu w 965 roku zwróciło uwagę cesarza i europejskich królów. Oceniono go jako władcę przewidywalnego. Z kolei on do tej chrześcijańskiej rodziny zamierzał wejść, ponieważ chrześcijaństwo dawało większe możliwości organizowania zrębów państwowości i pozwalało zawierać lepsze sojusze. Taka możliwość nadarzyła się rok później i to za pośrednictwem dworu czeskiego, co dawało Mieszkowi większą niezależność od cesarza, a w konsekwencji przyszłej Polsce.

Dla tworzącego się narodu polskiego nastąpiło w krótkim odstępie czasu kilka sprzyjających zdarzeń. Księżna czeska Dobrawa (katoliczka) zostaje żoną Mieszka I. On i jego otoczenie (dwór) przyjmuje chrzest w 966 roku. W tym czasie z misją ewangelizacyjną przybywa biskup Wojciech Sławnikowic i ginie śmiercią męczeńską (wkrótce zostaje ogłoszony świętym). W Gnieźnie w roku 1000 odbywa się zjazd z udziałem cesarza Ottona III. A po tym wydarzeniu trwają starania Bolesława Chrobrego o koronę królewską, zakończone jego koronacją w 1025 roku (a prawdopodobnie miało to się stać już w 1001 roku). Ten splot wydarzeń pozwolił nam, Polakom w bardzo krótkim czasie zorganizować się jako naród, stworzyć organizm z władzą państwową (król) i hierarchią kościelną (arcybiskupstwo w Gnieźnie), wybudować ośrodki życia gospodarczego i społecznego – Gniezno, Poznań, Kraków, Kalisz, Wiślica. Ale najważniejszym procesem na ziemiach Mieszka I i jego pierworodnego syna, Bolesława była chrystianizacja.

To oczywiście był proces, a nie jeden akt. Samo przyjęcie chrztu przez piastowskiego władcę dawało możliwość rozwoju kultury – języka, nauki (teologia, filozofia), sztuki (malarstwo, muzyka, rzeźba) i architektury (styl romański). Chrzest Mieszka z rąk biskupa Jordana na Ostrowie Lednickim (najprawdopodobniej) bądź w Gnieźnie czy poznańskim Ostrowie Tumskim włączył nas w obieg kultury łacińskiej z konsekwencjami do dzisiaj – alfabet łaciński w życiu codziennym narodu, prawo rzymskie w tworzeniu podstaw funkcjonowania państwa, obrządek łaciński w kościele, prawo moralne wynikające z Dekalogu, oddziaływanie ośrodków myśli politycznej i naukowej Europy Zachodniej – Rzym, Ratyzbona, Magdeburg.

Chrześcijaństwo i państwo polskie splatają swoje dzieje od 966 roku po dzień dzisiejszy. Stają się historią nierozerwalną, współistniejącą do tego stopnia, że nawet mówiono Polak to katolik. Bywało w naszej historii, że chrześcijaństwo,
a precyzując katolicyzm, zastępowało nam państwo, np. w czasach rozbiorów. Bez względu na wyznanie, bądź jego brak, bez względu na narodowość swoich obywateli Polska w swojej tradycji tworzenia prawa, rozwoju nauki czy kultury zawsze odnosiła się do wartości

wynikających ze Starego i Nowego Testamentu.
Na chrzcie w X wieku Mieszko I powziął takie zobowiązanie wobec Boga, historii i chrześcijańskich narodów Europy (słowa profesora Wojciecha Roszkowskiego). Dzisiaj my nadal jesteśmy chrześcijańską Europą i możemy pomóc narodom Europy Zachodniej wrócić do korzeni religii i kultury chrześcijańskiej (słowa prezydenta Andrzeja Dudy). Chrzest Mieszka I i nasz chrzest, mimo że minęło czterdzieści pokoleń, mają tę samą moc sprawczą – zmieniają człowieka i dają nadzieję (słowa arcybiskupa poznańskiego Stanisława Gądeckiego).

P.S.
Tegoroczne obchody jakże różnią się swoją wymową, organizacją i przekazem medialnym od tych sprzed 50 lat, kiedy to władze komunistyczne PRL wręcz bojkotowały obchody milenijne chrztu Polski organizowane przez episkopat
i zorganizowały „partyjne” obchody tysiącletniej historii Polski.

Adam Kitkowski
Zakopane, 14-16 kwietnia 2016r.