NOWY TARG. Było ciekawie, wzruszająco i rodzinnie podczas wykładu Marka Frzarnecki fryzlewiczyźlewicza o nowotarskich dwóch znakomitych przedsiębiorcach, a równocześnie ludziach o otwartych sercach dla innych i kochających swe miasto. Pierwszym z nich był Franciszek Żarnecki, drugim Adam Worwa.

W sali ratusza zgromadziło się liczne grona, była rodzina przyjaciele i nowotarżanie. Ciekawy materiał już po opublikowaniu swej książki pt. „Nowy Targ – moje miasto, galeria nowotarżan”, o której korektę i redakcję literacką zadbała nasza redakcyjna koleżanka red. Anna Szopińska, odnalazł Marek Fryźlewicz. – Franciszek Żarnecki był zaangażowany w Stronnictwo Demokratycznei to z jego ramienia, tuż po wojnie został radnym – wspominał Marek Fryźlewicz. Podkreślił, ze w radzie nie był długo, bo był wierny swym poglądom i nie chciał się zgodzić z nowym powojennym porządkiem.

Radnym został on w 1945 roku w wieku 40 lat. - Wtedy w radzie zasiadało 24 radnych: 3 z PPR, 3 z PPS, 4 z SD, 2 z związków zawodowych, 1 wojskowy, 1 milicjant, 1 z spółdzielni, 1 z instytucji kultury i 1 ksiądz, był nim wówczas ks. Jan Szybowski – wyliczał Marek Fryźlewicz. Dodał, ze z Stronnictwa prócz Franciszka Żarneckiego w radzie zasiadali jeszcze: Antoni Borzęcki, Franciszek Fryźlewicz i Józef Sopiarz. - Franciszek Żarnecki był radnym ok. 6 miesięcy, został odwołany w powodu innych poglądów na powojenna rzeczywistość ... Dodał, że zastąpiła go osoba niezwykle poprawna wręcz politycznie. Jej rodzina do dziś żyje na Podhalu. – Żarnecki musiał go znać, polemizować z nim, jednak do dziś nie są odtajnione protokoły rady...

Po zamknięciu rozdziału z byciem radnym Franciszek Żarnecki zaczął handlować lodami i tak naradziła się historia nowotarskich lodów, słynnych nie tylko w Polsce. – Jest taka niepotwierdzona informacja, że recepturę pan Franciszek otrzymał z Lwowa, miał mu ją przekazać właśnie cukiernik z Lwowa – mówił Marek Fryźlewicz.

Franciszek Żarnecki urodził się w 1905 roku w Ludźmierzu, miał dwie młodsze siostry Zofię i Agnieszkę. Uczęszczał do nowotarskiego Gimnazjum im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu wraz z takimi osobowościami jak: bł. Ks. Piotr Dańkowski, męczennik II wojny światowej, ks. Władysław Święty, , prof. Tadeusz Baran, czy Augustyn Suski, twórca Konfederacji Tatrzańskiej zamordowany przez Niemców w Oświęcimiu. Bardzo szybko został kupcem i już w 1928 roku został wybrany do zarządu stowarzyszenia Kongregacji Kupieckiej liczącego blisko 300 członków. Przed wojną miał piekarnię. Ważnym hobby przez całe życie było dla niego łowiectwo.

Marek Fryźlewicz przybliżył i inną osobowość stolicy Podhala. Był nią Adam Worwa, który urodził w 1944 roku w Nowym Targu. To tu ukończył szkołę w Zespole Szkół Zawodowych i został mechanikiem samochodowym. – Jego pracowitość, kontakty biznesowe sprawiły, że miał własny warsztat – mówił Marek Fryźlewicz. Przypomniał, że to także on uruchomił restaurację stację diagnostyczna.

Mówił o jego drodze jako radnego miejskiego i pracy na rzecz nowotarżan i rozwoju stolicy Podhala. – Był nie tylko bardzo pracowitym człowiekiem, ale i radnym, który łączy. Był człowiekiem, który po zawziętych dyskusjach dyscyplinował kolegów radnych. Nigdy nie odmawiał pomocy, miał sam konkretne pomysły, które realizował. Pomysł na konkurs na najpiękniejszy ogród, był jego pomysłem. To także on był pomysłodawcą, ale i realizatorem pomnika na 2000 rok, który stoi prawie przy końcu ulicy Szaflarskiej. Przyszedł do mnie powiedział, że ma taki pomysł i zapytał czy jest zgoda. Zapytałem o finansowanie. On powiedział, że pieniądze się załatwi, a Nowy Targ zasługuje na symbol 2000 roku.

Marek Fryźlewicz przypomniał i wigilie dla ubogich i samotnych, które organizował a swego życia pana Adam, a teraz kontynuuje je rodzina. Pomagał przy pieszej góralskiej pielgrzymce, wspomagał ją. Myślał o budowie rodzinnego domu dziecka, chciał utworzyć hospicjum dla dzieci na Podhalu. – To pewne świadectwo, jakim człowiekiem był Adam Worwa, był osobą skromną.

A po wykładzie było słodko. Wszyscy otrzymali lody, każdy mógł ich jeść do syta. Wciąż nowe porcje roznosił dla obecnych Tomasz Żarnecki, syn Franciszka, także nowotarski znany przedsiębiorca.

Tutaj galeria zdjęć