Przed złożeniem kwiatów Fot. z archiwum SGSZCZAWA. Dwa dni trwał w Szczawie „Odpust Partyzancki" – znak pamięci o żołnierzach 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej. Ci, którzy spotkali się na patriotycznej uroczystości, to już ostatni żywi świadkowie wojennej tragedii.

Reprezentacyjny pododział Fot. z archiwum SGSpotkali się, abyPomnik upamietniający żołnierzy I PSP AK Fot. z archiwum SG uczcić zmarłych i poległych towarzyszy broni, powspominać, przekazać swoje świadectwo młodym.

Pierwszy dzień wypełniły II Międzynarodowy Bieg Górski – Szczawa 2012 szlakami 1 PSP AK, msza św. w intencji Ojczyzny oraz festiwal pieśni partyzanckiej. Miejscem zbiórki w drugim dniu stał się plac przy pomniku Czynu Partyzanckiego w Szczawie. Z udziałem parlamentarzystów (przyjechała tam m.in. posłanka Anna Paluch), władz samorządowych, młodzieży szkolnej, gości i mieszkańców Szczawy, odbył się apel poległych, składano wieńce. Przy drewnianym kościółku odbyła się potem msza partyzancka za poległych i Ojczyznę.
Miejsce obchodów nie jest przypadkowe. W czasie II wojny pod szczytami Wielkiego Wierchu mieściła się główna kwatera dowództwa I Pułku Strzelców Podhalańskich AK, a okoliczne lasy były bazą dla polskiej partyzantki. 12 i 13 stycznia 1945 doszło do słynnej między oddziałami dowodzonymi przez majora Adama Stabrawę "Borowego" a wycofującymi się oddziałami hitlerowskimi. Msze partyzanckie z udziałem kombatantów mają tu wieloletnią tradycję.

Współorganizatorem „Odpustu Partyzanckiego 2012" był Karpacki Oddział Straży Granicznej, ze swoim Pododdziałem Odwodowym, Orkiestrą Reprezentacyjną SG oraz funkcjonariuszami Placówki SG w Piwnicznej-Zdroju. Była więc musztra paradna, oddano salwę honorową. Jeden z pograniczników odczytał apel poległych. Wręcz entuzjastycznie przyjęli zgromadzeni na uroczystości występ Orkiestry Reprezentacyjnej SG. Delegacja Karpackiego oddziału, na czele z komendantem PSG w Piwnicznej, składała też kwiaty pod pomnikiem.

Uroczystości patriotyczno-religijne jak „Odpust Partyzancki" w Szczawie są świadectwem silnych związków funkcjonariuszy KaOSG z Małopolską i Ziemią Limanowską, ich przywiązania do historii i tradycji. Wszak na tej ziemi służymy, dla tej ziemi pracujemy, tutaj żyjemy i mieszkamy, chronimy ją i jesteśmy jej częścią – dodaje mjr SG Krzysztof Kowalczyk, rzecznik prasowy Karpackiego Oddziału.