Fot. z archiwum Straży Granicznej PAMIĘĆ POD WYSOKĄ. Wysoka koło Jordanowa to miejsce na mapie kampanii wrześniowej naznaczone szczególnym bohaterstwem polskich żołnierzy. Tu toczyły się we wrześniu 1939 r. najcięższe walki w gorczańskim rejonie. W hołdzie poległym, podczas upamiętnia 73. rocznicy wybuchu II wojny, uczestniczyli także przedstawiciele Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

Fot. z archiwum SGPoczty sztandaroweFot. z archiwum SG podczas obchodów prowadziłFot. z archiwum SG funkcjonariusz SG, bo w rejonie Wysokiej walczyły także oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza. Po mszy czytano pod Wysoką Apel Poległych, kwiaty spoczęły pod pomnikiem obrońców i ofiar wojny.

Mjr SG Krzysztof Kowalczyk, rzecznik prasowy Karpackiego Oddziału, przypomina o bolesnej karcie wrześniowej historii i heroicznej obronie drogi na Kraków:

Teren Gorców już 1 września 1939 roku znalazł się w tyglu walk z nacierającymi od południa Niemcami. Potężne zgrupowania hitlerowskie XXII Korpusu Pancernego 14 Armii Niemieckiej gen. von Kleista w liczbie około 40.000 żołnierzy zaatakowały l Brygadę Górską. Główna pozycja obronna przebiegała na linii: Góra Ludwiki - Wysoka - Skawa Górna - Rokiciny - Rdzawka - Ponice. Dowódca Armii "Kraków" g,en. Antoni Szylling, nakazał wzmocnienie polskiej obrony (opartej na słabych siłach Korpusu Ochrony Pogranicza i batalionów Obrony Narodowej) 10 Brygadą Kawalerii Zmotoryzowanej płk. Stanisława Maczka, ale pomimo to czołówki niemieckie dotarły już około południa 1 września do Rabki i Spytkowic. Siły polskie w tym rejonie liczyły prawie 7500 żołnierzy, 35 czołgów, 20 dział (w tym 4 przeciwlotnicze). W nocy z l na 2 września 1939 r. wzmocnione zostały Batalionem Obrony Narodowej, wycofującym się od strony Żywca (2.000 osób, 4 działa, pociąg pancerny).

Odcinek "Rabka", podporządkowany został dowódcy l Pułku KOP płk. Janowi Wójcikowi, który dysponował dwoma bateriami armat i szwadronem działek przeciwpancernych. Bronił się skutecznie, tym bardziej, iż teren nie był odpowiedni do użycia czołgów. Natarcie niemieckiej piechoty wspierały tylko wozy pancerne. Dobrze spisywały się w walce polskie działka kalibru 37 mm. Tego samego dnia trwała bohaterska obrona rejonu Wysokiej koło Jordanowa, gdzie hitlerowcy ponieśli duże straty w ludziach i sprzęcie (ponad 50 czołgów). Niestety, miażdżąca przewaga Niemców uniemożliwiła dalszą obronę, a wkraczanie kolejnych oddziałów hitlerowskich czyniło sytuację dramatyczną.

Niemiecka piechota przeszła z Obidowej przez Stare Wierchy w dolinę Raby, oskrzydlając polskie pozycje. Pod osłoną nocy z 2 na 3 września płk. Maczek wycofał się na linię Tokarnia – Krzczonów - Pcim - Kasina Wielka. W ten sposób znaczna część Gorców znalazła się w rękach Niemców.