szkoly 640x428ZAKOPANE. Niż demograficzny widać coraz bardziej. Klasy w szkołach się kurczą. Mimo to żadnej placówce spod Giewontu póki co nie grozi zamknięcie.

Tak dobrze w głębi kraju jednak nie ma. W tym roku w Polsce zamknięto 1,5 tysiąca szkół. Pracę straciło 7,5 tysiąca nauczycieli. Na szczęście w Zakopane to ominęło.

- Nie musieliśmy ani likwidować placówek, ani zwalniać nauczycieli - mówi Zofia Kiełpińska, naczelnik Wydziału Edukacji, Turystyki i Sportu Urzędu Miasta Zakopane. - Jednak niż demograficzny jest bardzo widoczny.

Jak zaznacza, w szkołach średnio jest połowa uczniów w porównaniu do stanu sprzed kilku lat. Ogółem do placówek będących pod opieką miasta chodzi około 2,5 tysiąca uczniów. Aby szkoły utrzymać i nie zwalniać personelu, zmniejszono - za zgodą nauczycieli - liczbę etatów.

- Najgorsze jest to, że do przedszkoli przyszło mało 6-latków - mówi naczelnik. - W Przedszkolu nr 7 na 100 wychowanków jest ich tylko 12. Może to oznaczać, że przyszły rok dla przedszkoli może być bardzo trudny...