1BIELANKA. Już 100 lat liczy Szkoła Podstawowa im. Mariusza Zaruskiego. Dziś uczniowie, nauczyciele, także ci emeryci, władze gminne, kościelne i oświatowe oraz zaproszeni goście uczcili ten wyjątkowy - jak na tę niewielką wiejską szkołę, liczącą zaledwie 72 uczniów - jubileusz. Była uroczysta msza święta, poświęcenie sztandaru, życzenia, prezenty, poświęcenie placu zabaw, a na koniec tort ze świeczkami i wspaniały poczęstunek oraz pokaz akrobacji rowerowych. Mottem uroczystości były słowa: „Małe szkoły są jak małe kraje... są, a mogło ich nie być..."

- Dziś w setną rocznicę istnienia naszej szkoły spoglądamy na krzyż, znak każdego chrześcijanina. Tak jak krzyż jest znakiem, który wyróżnia naszą wiarę, tak w każdej szkole niepowtarzalny i wyjątkowy sens ma sztandar. Słowa Ojczyzna, nauka i cnota były dewizą życiową naszego patrona generała Mariusza Zaruskiego. Służba Ojczyźnie była jego powołaniem, celem oraz sensem życia – usłyszeli na początku liturgii zgromadzeni. - Z wielką radością i wzruszeniem podczas tej uroczystej Mszy Świętej, pragniemy prosić o 2poświęcenie sztandaru z wizerunkiem naszego patrona Mariusza Zaruskiego. Wpisując to wydarzenie w historię naszej szkoły, prośmy Boga o postawę odpowiedzialności za podjęte dzieło, o wielki zapał w spełnianiu powierzonych nam zadań, a także o postawę szacunku do szkolnych tradycji i siebie nawzajem.3
Poświęcenia sztandaru dokonał ks. dziekan Antoni Zuziak, tak jak i potem placu zabaw przy szkole. Sztandar został ufundowany przez Marię Pałasz z USA oraz Józefa i Dorotę Antolak i zarząd Banku Spółdzielczego w Rabie Wyżnej na czele z prezes Haliną Szewczyk. 

- Drodzy uczniowie. Wręczam Wam sztandar szkoły, symbol honoru, godności i najgłębszej więzi z Patronem i Ojczyzną. Proszę go strzec, a swoją nauką i postawą umacniać autorytet szkoły i prezentować wartości, którymi kierował się Mariusz Zaruski. Niech ten sztandar zawsze będzie otoczony powszechnym szacunkiem – mówiła dyrektor Irena Palarczyk - Bala.4567891011121314151617181920212223242526272829

Na dzisiejsze uroczystości został przygotowany niezwykły program artystyczny pt. „Podróż w czasie". Była to historia szkoły począwszy od 1912 przedstawiona na slajdach, które komentował między innymi Eugeniusz Liro, dawny jej kierownik. Została ona wzbogacona występami uczniów przypominającymi sylwetkę patrona szkoły Mariusza Zaruskiego, człowieka gór i morza. Nie zabrakło też i gadki góralskiej autorstwa nieżyjącego już mieszkańca wioski Władysława Szepelaka pt. „Inśpektór w skole w Biylance", nawiązującej do rozbudowy szkoły w 1972 roku.
- Po przybyciu, z nakazu pracy, do Bielanki w 1955 roku zastałem budynek szkoły z zewnątrz taki, jaki był oddany w użytkowanie po wybudowaniu w 1912 roku – wspominał Eugeniusz Liro. Niezwykle plastycznie przybliżył podczas prezentacji nie tylko wygląd szkoły, ale i jej otoczenie. Opowiedział o nauczycielach i problemach ówczesnej szkoły i jej kadry. Wyjaśnił, że w 1957 roku przy znacznym wsparciu mieszkańców dobudowano od południa 4 sale lekcyjne oraz przebudowano wejście do budynku szkoły od strony drogi, a w 1961 w szkole pojawiła się energia elektryczna, a z kolei przed olimpiadą w Tokio w 1964 roku na budynku szkolnym pojawiła się antena telewizyjna. - Mieszkańcy Bielanki na telewizję przychodzili wieczorami codziennie. Drzwi szkoły otwarte były i w niedzielę. Przychodzili też z Pieniążkowic. Tam wieś nie była jeszcze zelektryfikowana – wspominał. Przypomniał rok 1970. To wówczas pojawił się pomysł na nadanie szkole imienia Mariusza Zaruskiego, marynarza, taternika, gen. Wojska Polskiego i więźnia sowieckiego obozu koncentracyjnego, zamordowanego przez NKWD. Uroczystość miała się odbyć w kwietniu, niestety do niej nie doszło bowiem władze oświatowe w Nowym Targu nie wyraziły zgody na kandydaturę patrona. - Dopiero pod koniec wakacji udało mi się (nie całkiem legalnie) zgodę uzyskać – wyjaśniał we swych wspomnieniach. Dodał, że w dniu nadania imienia, mając akt w ręce zobaczył, że kurator podpisał go ...20 lutego 1970 roku.
Szkoła w Bielance, jednak tak naprawdę ma ponad setkę. Została ona bowiem otwarta jeszcze w 1909 roku. Mieściła się jednak w niewielkiej izdebce wynajętej od gospodarzy. Pierwszą nauczycielką była Marta Kubicka. Do szkoły tej chodziło nawet do 50 dzieci, tłocząc się w niewielkim pomieszczeniu. Już wiosna 1911 roku rozpoczęto budowę szkoły, a we wrześniu roku kolejnego rozpoczęła się w niej nauka. W czasie I wojny światowej szkołę zajmowało kilka razy wojsko. W 1939 roku nauka z powodu wybuchu II wojny światowej rozpoczęła się tu dopiero 25 października. Już w trzy lata po wojnie w szkole założono bibliotekę. W czerwcu 1951 roku wprowadzono dla klasy VII egzamin końcowy, ustny i pisemny z języka polskiego i matematyki oraz ustny z nauki o Konstytucji. Egzamin zdali wszyscy uczniowie, których było zaledwie ...8. Poprzednio dzieci chcące zdać egzamin końcowy musiały robić to w sąsiedniej Rabie Wyżnej. W 1964 roku stanowisko kierownika szkoły objął Eugeniusz Liro, zastąpił na nim kierowniczkę z 15-letnim stażem Zofię Kondys. We wrześniu 1970 roku szkoła otrzymała imię gen. Mariusza Zaruskiego. Od 1985 roku stała się pełną VIII-klasową szkołą podstawową. W czerwcu 1985 roku na emeryturę przeszedł Eugeniusz Liro, jego stanowisko objęła Helena Hudomięt. W 1992 roku pierwszym dyrektorem z konkursu została Zofia Kaleciak. W maju 2001 roku dyrektorem została Irena Bala. To także wówczas szkołę wizytował ks. bp Kazimierz Nycz oraz ówczesny premier Jerzy Buzek, który w wiosce pojawił się przy okazji oględzin kataklizmu, jaki spowodowała trąba powietrzna.
W dzisiejszej uroczystości udział wzięli: księża dziekan Antoni Zuziak i Wojciech Szeląg, dyrektor delegatury KO w Nowym Targu Bożena Bryl, przedstawicielka starostwa Powiatu Nowotarskiego Ewa Miśkowiec, wójt Andrzej Dziwisz i jego zastępcą Rafał Grygorowicz, radni na czele z przewodniczącym Rady Krzysztofem Stachurą, sekretarz Robert Migiel i pracownicy ZEAS z kierowniczką Teresą Chlipałą na czele. Byli i dyrektorzy szkół i przedszkoli rabiańskiej gminy oraz byli dyrektorzy szkoły w Bielance Eugeniusz Liro i Zofia Kaleciak oraz nauczyciele emeryci, a także najstarsza absolwentka szkoły Julia Smardz. Nie zabrakło mieszkańców, uczniów i ich rodziców, którzy w dzisiejszą imprezę włożyli wiele troski i pracy. 

Zdjęcia Beata Szkaradzińska