Prof. Iwon Grys Fot. Anna SzopińskaKolegium elektorów zadecydowało, że po 31 sierpnia następcą profesora Stanisława Hodorowicza na stanowisku rektora Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu będzie prof. dr hab. Iwon Grys, dotychczasowy dyrektor Instytutu Pielęgniarstwa.

Kandydat w randze pułkownika, cieszący się poparciem dotychczasowego rektora, był jedynym (spośród 8 zgłoszonych), który spełniał warunki nowej ustawy, wymagającej m.in., by uczelnia, o której rektorski fotel się ubiega, była jego podstawowym miejscem zatrudnienia.
   Na naukowy dorobek profesora składa się ponad 100 publikacji krajowych i zagranicznych. Przyszły rektor, jako profesor nadzwyczajny nauk medycznych, jest specjalistą w dziedzinie gastroenterologii. Z „Podhalanką" praca wiąże go od 2003 r. Od kilkunastu lat mieszka w Ratułowie, w stylowej „płazówce". Strój góralski sobie nabył, lecz w nim nie paraduje. Jest wdowcem, ma dwoje dzieci „bardzo dobrze finansowo ustawionych w Warszawie". Prócz domu w Ratułowie, którego strzegą dwa piękne psy, utrzymuje krakowskie mieszkanie. Nie wyobraża sobie jednak spędzania weekendu pod Wawelem. Świetnie zna Rabkę, Zakopane, Bukowinę Tatrzańską, Małe Ciche.

Swojego następcę rekomendował dotychczasowy rektor, prof. Stanisław Hodorowicz Fot. Anna SzopińskaKończył Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi, w 1973 r. uzyskując lekarski dyplom. Specjalizuje się w chorobach wewnętrznych i gastroenterologii. Stopień doktora nauk medycznych zdobył w sześć lat po ukończeniu Akademii, a tytuł doktora habilitowanego w 1990 r. Przez lata 1973-1995 zawodowa służba wojskowa wiązała go z Centralnym Szpitalem Klinicznym Ministerstwa Obrony Narodowej w Warszawie. Pracował tam w Klinice Gastroenterologii, przechodząc potem na stanowisko kierownika Kliniki Gastroenterologii w krakowskim 5. Wojskowym Szpitalu Klinicznym. Od 1995 r. jest profesorem Wojskowej Akademii Medycznej. Pozostaje członkiem czterech lekarskich towarzystw naukowych. Z PPWSZ związany od 2003 r., prowadzi Instytut Pielęgniarstwa. Jest to jedyny na razie kierunek, na którym można w nowym Targu uzyskać magisterski tytuł. Jedyny też oferujący tu studia „unijne".
   W przeddzień wyborów oficjalnej prezentacji kandydata dla uczelnianej kadry, społeczności i mediów dokonał przewodniczący Komisji Wyborczej, nowotarski burmistrz Marek Fryźlewicz, 11 lat wcześniej również przewodniczący takiej komisji, przy wyborze na rektora prof. Stanisława Hodorowicza, który ma teraz za sobą trzy pracowicie spełnione kadencje i nie myśli już o łączeniu rektorowania z senatorskimi obowiązkami.
   - Nie ma kilku kandydatów, którzy walczą na programy, gdyż są ograniczenia stopnia naukowego, wieku, miejsca pracy – przyznawał prof. Stanisław Hodorowicz, przedstawiając swojego następcę. A czy mamy dobrego kandydata? Profesora Grysa znam od wielu lat, od jego pierwszych krakowskich kroków, stawianych, kiedy byłem prorektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. I myślę, że dla rektora Wyższej Podhalańskiej trzy rzeczy są ważne. Po pierwsze - pewien rezonans i siła oddziaływania w środowiskach uczelnianych, z którymi przyszło nam współpracować, na czele z UJ. W tych sferach prof. Grys jest przez lata znany dzięki swoim działaniom. Po drugie – umiejętność współdziałania ze środowiskami lokalnymi, samorządowymi. Profesor Grys nie jest tak wkorzeniony – powiem nieskromnie – jak Hodorowicz, ale tu wrósł i mieszka. Po trzecie – odwiedzałem klinikę wojskową, rozmawiałem z personelem i nie słyszałem narzekań na kierującego. A człowiek - przy całej sprawowanej władzy - uważam, że powinien być „ludzki". I myślę, że ten wybór nam to gwarantuje. Myślę, że podołamy – nawet w tych pełnych trudnych wyzwań czasach. Wierzę, że profesor Grys podoła. Bo nie na deklaracjach to polega, ale na organizacji pracy.
   Sam kandydat, teraz już nowy rektor, z wyrazami szacunku i uznania zwrócił się do swego poprzednika, zapowiadając kontynuacje jego ponad 10-letnich dokonań. Uprzedził, że sam myśli tylko o jednej kadencji, lecz chciałby ją zakończyć „pod szyldem Akademii Podhalańskiej". Do uzyskania takiego statusu potrzebne byłyby trzy kierunki kształcące magistrów. Profesor Grys – poza pielęgniarstwem, na którym już można uzyskać magisterski tytuł – wymieniał fizjoterapię, ochronę środowiska oraz turystykę i rekreację jako te z największymi szansami rozwoju. Jeden z nich, po spełnieniu wymogów, powinien zacząć kształcić magistrów. Utrzymanie „standardu wiedzy" uważa za priorytetowe, nawet kosztem lekkiego umniejszenie liczby studentów. Jeden z trzech prorektorów ma być w właśnie ds. naukowych. Myśli też o objęciu zasięgiem „Podhalanki" także rejonu Limanowej. Przekazany uczelni teren starego szpitala chciałby natomiast wykorzystać pod „centrum medyczne", złożone z 7-8 kierunków. Przy realizacji tego zamysłu liczy na wsparcie zarówno swego poprzednika, dziś senatora, jak też samorządów obu szczebli i posłów.
  Prof. Grys ma ambitne zamiary Fot. Anna Szopińska

- Mamy wielkie plany. Ta uczelnia ma być centralnym punktem regionu tatrzańskiego i zrobię wszystko, żeby tak było – deklarował.
   Mówiąc o planowanych nowych kierunkach miał nowy rektor na myśli dietetykę i kosmetologię z małą chirurgią plastyczną.
   Przy dużej już znajomości regionu, przy osobistych pasjach, jakimi są górska przyroda i turystyka, obiecuje profesor Grys zajęcie się sprawami tak żywotnymi dla Podhala, jak rolnictwo, hodowla i budownictwo (włącznie materiałami budowlanymi).
- Celem najważniejszym jest dobro tej uczelni, podniesienie jej rangi – puentował prof. Hodorowicz prezentację swojego następcy.