DSC2009RABKA-ZDRÓJ. Dziewięć dni od 30 lipca do 8 sierpnia mali artyści z zespołu dziecięcego Majeranki gościli swych przyjaciół z dalekiego Meksyku z zespołu Tiatizcalli. Dziś ich goście odlecieli do swej ojczyzny z Okęcia żegnani przez przyjaciół z Podhala.

- Swoją wizytę w Polsce zespół Tiatizcalli rozpoczął nieco wcześniej przyjmując zaproszenie do Nowego Sącza na Międzynarodowy Festiwal Dziecięcych Zespołów Regionalnych „Święto Dzieci Gór", trwający od 22 do 29 lipca – wyjaśnia Dorota Majerczyk, etnolog, doktorantka, a przede wszystkim regionalistka i szefowa zespołu „Majeranki".
W Rabce mali Meksykanie nie próżnowali, zwiedzali Małopolskę i występowali, o czym już pisaliśmy kilka razy. DSC0368 DSC0446 DSC0462 DSC0737 DSC1971 DSC2007 DSC2015 DSC2018 DSC2025 DSC2029 DSC2046 DSC2050 DSC2060 DSC2068

Jako jednak, że Meksykanie to w większości katolicy, a w Gwadelupie jest cudowna Matka Boska, którą przed rokiem odwiedzili z kolei mali artyści z „Majeranków", Meksykanie wraz z przyjaciółmi pojechali 31 lipca do Częstochowy. - Aby być świadkami wejścia na Jasną Górę pieszej pielgrzymki góralskiej. Samo wejście do klasztoru i uczestnictwo we mszy świętej u stóp Matki Boskiej Częstochowskiej, pozostanie na długo w pamięci i w meksykańskich sercach (zresztą naszych też...). W kolejnym dniu był wspólny wyjazd pociągiem do Zakopanego, gdzie dzieci wyjechały kolejką na Polanę Szymoszkową, aby z grzbietu Gubałówki podziwiać panoramę Tatr i miasto Zakopane. Później spacer po Krupówkach i oczywiście czas wolny na zakupy – wspomina Dorota Majerczyk. Meksykanie byli i w Wieliczce i w Krakowie, a 3 sierpnia wystąpili ze swym programem w rabczańskim w ramach projektu „ Spotkania Dzieci Świata". Prócz nich wystąpiły też „Majeranki" oraz zespół młodzieżowy im Jana Janoty, oba działające pod patronatem Stowarzyszenia Miłośników Kultury Ludowej.
- Nasze zespoły zaprezentowały wiązanki pieśni i tańców podhalańskich, natomiast Meksykański wprowadził widzów do świata kultury Azteków i zwyczajów związanych z Bożym Ciałem. Występom towarzyszyła degustacja potraw regionalnych – wyjaśnia Dorota Majerczyk. Przypomina, że 4 sierpnia przed południem „Majeranki" i Tiatizcalli wystąpiły w centrum Makowa Podhalańskiego w ramach Tygodnia Kultury Beskidzkiej. - Wieczorem w kościele p.w. św. Brata Alberta w Chabówce została odprawiona msza święta, koncelebrowana przez miejscowego ks. proboszcza Pawła Skowrona i ks. Mieczysława Pajdo proboszcza z Ponic. Po mszy św. dzieci z Meksyku przedstawiły parafianom i zaproszonym gościom zwyczaj Bożego Ciała oraz kilka pieśni i tańców pochodzących z pięciu regionów Meksyku (w tym taniec staruszków, który cieszył się ogromnym zainteresowaniem). W salce pod kościołem czekał wspaniały obiad przygotowany przez Chabowiańskie Koło Gospodyń Wiejskich i słodkości wypieku samej pani sołtys Renaty Wdówki. Dodatkowo wszyscy goście mieli możliwość degustacji potraw regionalnych przygotowanych przez gaździnki z SMKL – wspomina Dorota Majerczyk, która sama wygłosiła natomiast wykład pt: Dziedzictwo Podhala a kultura Indian.
W niedzielę (5 sierpnia) Majeranki z przyjaciółmi wcześnie rano udali się do Pienińskiego Parku Narodowego. Tam spłynęli Dunajcem z flisakami, potem wyjechali kolejka na Palenicę w Szczawnicy oraz wystąpili w Jaworkach. W poniedziałek dzieciaki wypoczywały, a we wtorek wystąpili w Ponicach. - Spotkanie w Ponicach było wyjątkowe, dzięki uprzejmości dyrektora Zespołu Szkół Stanisława Skawskiego oraz pani sołtys Katarzyny Pukalskiej. Panowała wspaniała swojska atmosfera, okraszona podhalańsko-meksykańskim folklorem (nawet tańcami z karnawału w Jalisco). Do tego przygrywała kapela zespołu SIWY DYM , a gaździnki SMKL jak zwykle serwowały pyszności. Pobytu zespołu Titizcalli zakończył się w Krzczonowie k. Tokarni, gdzie została odprawiona msza św. w intencji szczęśliwego powrotu naszych przyjaciół do domu. Po mszy św. i pożegnalnej kolacji dzieci wraz z opiekunami udały się na lotnisko do Warszawy, skąd wyleciały do Paryża (gdzie będą przebywać jeszcze trzy dni) a następnie do swoich domów w dalekim Meksyku. Mamy nadzieję, że przyjaźń dziecięca będzie trwać nadal ...