Skrzypcowa fantazja Fot. Anna Szopińska Z dawnym kanonem Góralska bajka Fot. Anna Szopińska malarstwa na szkle wiążąTrzy gracje Fot. Anna Szopińska jednak artystkę tylko technika i Kobieca twarz Fot. Anna Szopińska czasem temat, świat Dama z chustą Fot. Anna Szopińska przedstawiany – np. góralskie iPortret dziewczyny Fot. Anna Szopińska zbójnickie wątki. Bo sposób Portret górala Fot. Anna Szopińska widzenia i przedstawiania jest już bardzo własny, tak zmienny, jakby był wciąż poszukujący.

Dopatrzyć się bowiem można w tych obrazach – zwłaszcza w portretach dam – konturu subtelnego jak miękkość secesyjnej linii. Anioły jakby były wyjęte z baśni; twarze kobiet, twarz Chrystusa - przez mocne zarysowania zdradzają podobieństwo do ikon. Wykorzystanie barwnej plamy do budowania nastroju zdaje się znowuż mieć impresjonistyczny rodowód. Nawet jeśli Marysia Gut maluje swoich ziomków, mieszkańców podtatrzańskiej ziemi, to daleka jest od upiększania i uładzania. Stara się raczej uchwycić charakter postaci. A góralskość, jeśli nie ubiorem, to wprowadzana jest do jej dzieł subtelnie – jakimś znakiem, symbolem, elementem.

Ornamentyka roślinna służyła jej z kolei do tworzenia oryginalnych czarno-białych kalendarzy.
Ostatnio wszakże wzięła Marysia Gut w swoje ręce kwatery starych, drewnianych okien. Szyby dyskretnie zdobi pięknym roślinnym motywem, zostawiając przejrzyste przestrzenie, albo pokrywa je witrażowymi farbami, tworząc egzotyczne malunki w ciepłej tonacji. Przez te ostatnie światła przenika mniej, ale mogą być znakiem przenikania się kultur, archetypów obecnych w całej historii ludzkości. Na pewno jest to w twórczości artystki z Poronina jakiś etap, który może się jeszcze ciekawie rozwinąć.

A obrazy z gatunku przedstawień abstrakcyjnych – aż się proszą, by zatytułował je jakiś poeta.
Tak oto „Plama" potwierdza swój mit miejsca artystycznych debiutów, a Marysia Gut ma w Poroninie naprawdę wspaniałe przyjaciółki, które oryginalną twórczość postanowiły pokazać światu, w nowym - choćby w niewielkim - środowisku.