1PONICE. Po raz kolejny to tu, w tej niewielkiej wiosce, udowodniono, że jeśli się coś chce, można zrobić wszystko. Tym razem mieszkańcy wraz z zespołem regionalnym Prymni, przygotowali niezwykły ponad godzinny spektakl, pt. „Wilijno przypowieść", wykorzystując przy tym słynny Dickensowski motyw „Opowieści Wigilijnej". W roli Skąpca wystąpił gazda Władysław.

Spektakl można było podziwiać w sobotę w budynku Zespołu Szkół w Ponicach. Przybyli na niego tłumnie mieszkańcy i ich goście. Scenariusz napisała Anna Skawska – Kapłon, instruktor i kierownik Prymnych, adaptując teksty Stefanii Ulanowskiej, słynnej etnografki, która przebywała trzy lata w Ponicach w latach 80 – tych XIX wieku. - Mieliśmy to szczęście, że opisała ona nasze zwyczaje Bożonarodzeniowe, które opublikowała w XIX wieku z czasopiśmie „Wisła". To na ich podstawie powstał scenariusz – wyjaśnia Stanisław Skawski.2345678910111213141516171819202122I rzeczywiście Prymnym pod kierunkiem pani Anny udało się wskrzesić, dawne, nieraz już niemalże zapomniane obyczaje, tego najbardziej rodzinnego święta, jakim jest Boże Narodzenie. Połączyła ona znakomicie opis etnografki z nieśmiertelną historią przemiany człowieka złego na lepszego pod wpływem Nocy Wilijnej. - Wzruszeni widzowie doznali niezwykłych wrażeń, obserwując sugestywne sceny, obrazujące ginące już bożonarodzeniowe zwyczaje swojej wsi, niegdyś powszechne, dziś zanikające. Poziom emocji podnosiła wspaniała gra aktorska uczestników tego przedsięwzięcia: dzieci, młodzieży i dorosłych, członków oraz przyjaciół zespołu Prymni. W sumie na scenie wystąpiło bowiem ponad 20 osób, czyli 1/3 zespołu!
Zespół Prymni oficjalnie powstał w listopadzie 2011 roku, choć działał on już znacznie dłużej przy Stowarzyszeniu „Po...nice do kłębka". Sobotnie przestawienie było jednym z jego pierwszych. Spektakl ten był jednak na tyle udany, że bezwzględnie powinien doczekać się pokazania szerszemu gronu. Zespół Prymni docenił już starosta powiatu nowotarskiego, który Prymnym nadał swą nagrodę.
Warto też przypomnieć, że w 2006 roku grupa ludzi chcących zrobić coś dla swej wioski i jej mieszkańców założyła stowarzyszenie „Poni...ce do kłębka". Ci pasjonaci działali jednak nieformalnie już od lat, organizując imprezy charytatywne i spotkania. Stowarzyszenie powstając zamierzało od początku zadbać o ogólne wychowanie obywatelskie w Ponicach, tak, aby ludzie sami chcieli zrobić coś dla swej wioski, wykrzesali z siebie te ogromne drzemiące w nich pokłady energii. I im się udało. Odnowili wspólnie m. in. starą zabytkową kaplicę na Sołtysówce.

Zdjęcia Jan Ciepliński