Lidia Bogaczówna-Popiel Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. 45. Salon Poezji w nowotarskim ratuszu był czymś więcej niż aktorską interpretacją wybranych fragmentów dzieł. Tym razem stał się także biograficzną opowieścią o jednej z najbarwniejszych, a i najbardziej utalentowanych postaci Krakowa początków minionego wieku – poecie i dramaturgu Karolu Hubercie Rostworowskim.

Fot. Anna SzopińskaGość 45. Fot. Anna SzopińskaSalonu – krakowska Publicznośc Salonu Fot. Anna Szopińskaaktorka Lidia Ludwik Solski jako Judasz z KariothuBogaczówna-Popiel Ludwik Solski jako Judasz z Kariothu- weszła też Scena z Judaszaw koligacje Paweł Tylka Fot. Anna Szopińskarodów Rostworowskich i Popielów, w historię teatru Ludwika Solskiego, na którego scenie zagościła głośna w owym czasie tragedia psychologiczna pióra Rostworowskiego – „Judasz z Kariothu" z Solskim w tytułowej roli. Z teatralnego archiwum wydobyła stare filmowe nagranie spektaklu i odtwarzane jego fragmenty były ciekawostką jej opowieści.

Interpretatorka poezji Rostworowskiego starała się pokazać odzwierciedloną w twórczości jego duchową przemianę – od dekadenckich nastrojów po głęboko przeżywaną religijność, antywojenne i antyrewolucyjne myśli zawarte w dramatach, szkicach i moralitetach. Błyskotliwy literacki talent krakowskiego poety i pisarza ubarwiały też dowcip i komediowy zmysł.

Lidia Bogaczówna jest aktorką Teatru Słowackiego, ma na swoim koncie również filmowe role, m.in. w „Seksmisji". „Modrzejewskiej", serialach „Na dobre i na złe", „Ojciec Mateusz". W niezapomnianych „Spotkaniach z Balladą" w telewizyjnej „dwójce" kreowała rolę Helusi.

Zagadkę jej zainteresowania osobą i twórczością Karola Huberta Rostworowskiego wyjaśnia fakt, że sama jest przedstawicielką Rostpopów, czyli skoligaconych na różne sposoby krakowskich familii Rostworowskich i Popielów wywodzących się od Pawła Popiela – powstańca listopadowego, polityka przeciwnego rewolucyjnym radykalizmom, pierwszego redaktora krakowskiego „Czasu", prawnika i konserwatora zabytków. Poślubiła bowiem aktorka prawnuka Pawła Popiela.

W nastrój liryki Rostworowskiego wpisywał się akompaniament młodego pianisty Pawła Tylki.