Mieczysław Król-Łęgowski (z prawej) w asyście Józefa Staszla Fot. Anna SzopińskaZAKOPANE. W najbliższy piątek, 25 stycznia, o godz. 18, warto wstąpić do Galerii Władysława Hasiora (ul. Jagiellońska 18 b). Jest to bowiem pora otwarcia tam wystawy „Z Kuźni Dziadka Śliwki", organizowanej w 30-lecie pracy twórczej Mieczysława Króla-Łęgowskiego. Na wernisaż i potem do odwiedzania wystawy zaprasza dyrektor Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem.

Jego prace metaloplastyczne Fot. Anna SzopińskaMieczysław Król-Łęgowski to zakopiańczyk wychowany w rodzinnej pracowni kowalskiej, twórca ludowy – rzeźbiarz, snycerz, „Zasłużony dla kultury Podhala". To, co pozostało z kuźni wuja, jest materiałem wyjściowym i inspiracją dla jego oryginalnych prac metaloplastycznych, odznaczających się wyczuciem kształtu i ekspresją. Robi też spinki góralskie według tradycyjnych wzorów.

W swoim domu przy ul. Bachledy zgromadził założył prywatne muzeum nart, gromadząc tam kilkaset starych, zabytkowych, nawet XIX-wiecznych desek. Eksponaty zbierał w starych domostwach, na strychach, odkupywał od właścicieli, sprowadzał z zagranicy. Ma w swojej kolekcji m.in. narty kurierów, narty Wojciecha Fortuny, Adama Małysza, Justyny Kowalczyk, także deski ze słynnych zakopiańskich wytwórni. Prócz tego – kije i kijki narciarskie, stare łyżwy, inny sprzęt i pamiątki związane z zimowymi sportami. Wszystko sam naprawia konserwuje, opisuje, kataloguje.

Jego zbiory dokumentują ponad 100-letnią historię narciarstwa pod Giewontem, od lat proszą się o stworzenie w Zakopanem Muzeum Narciarstwa.

A zbieracka i artystyczna pasja są dla niego siłą napędową do życia i działania.