Prof. Bolesław Faron i jego książka Fot. Anna SzopińskaPODHALE – ZIEMIA GORCZAŃSKA. Gościem nowotarskiego Oddziału Związku Podhalan był prof. Bolesław Faron – najwybitniejszy „orkanolog" w Polsce. Przybył on ze swoją niedawno wydaną monograficzną pozycją „Władysław Orkan rozszerzony". Ale, jak się okazało, jego związki z twórczością i ideami „dumaca z Poręby", duchowego prawodawcy ruchu podhalańskiego, są nie tylko związkami badacza literatury z dziełem zmarłego w 1930 r. autora.

Ze Wskazań dla Synów Podhala Fot. Anna SzopińskaProf. FaronMuzeum Orkana w Porębie (kadr filmowy) na Podhalu Muzeum Orkana w Porębie (kadr filmowy)bywa często.Muzeum Orkana w Porębie (kadr filmowy) W Nowym Matka Orkana - Katarzyna Smreczyńska (kadr filmowy)Targu gościł Fotografie z Muzeum w Porębie (kadr filmowy)ostatnio Biblioteka Muzeum w Porębie (kadr filmowy)podczasPortret Orkana (kadr filmowy) instalacji Zdjęcie Orkana (kadr filmowy)pośrodkuSłuchacze Fot. Anna Szopińska PlacuSłuchacze Fot. Anna Szopińska Słowackiego Prezent od burmistrza Anna Szopińskaprzeniesionego Z kwiatami - Janina Zaśko, polonistka, absolwentka krakowskiej WSP rocznik 1966. Prof. Faron był opiekunem jej roku Fot. Anna Szopińskaz rynku i przywróconego na pierwotne miejsce pomnika Orkana. Był wtedy jurorem w konkursie plastycznym z orkanowskimi inspiracjami. Orkanowskie Muzeum w Porębie było natomiast miejscem, gdzie stał się narratorem w dokumentalnym filmie Izabeli Pieczary, zrealizowanym przez Telewizję Kraków.

O wierszach i prozie Władysława Smaciarza (potem Smreczyńskiego, wreszcie o literackim przydomku Orkan) mógłby mówić długo. Z mnogości jego utworów starał się jednak wyłowić te, które jego zdaniem przetrwały próbę czasu. Bo nie da się tego powiedzieć o nacechowanej młodopolszczyzną poezji.

- Uważam, że najlepszą, najmocniejszą jest powieść „W roztokach", o sytuacji wsi na przełomie XIX i XX wieku, ponieważ jest to również próba wnikliwszego spojrzenia na ewolucję tej wsi – mówił. – Wykorzystał do tego Orkan koncepcję komun chłopskich, wywodzącą się z idei Stanisława Witkiewicza. „Kostkę Napierskiego" postanowił natomiast napisać jako „antytrylogię" dla trylogii Sienkiewiczowskiej. Z mistrzostwem Sienkiewicza oczywiście trudno się było mierzyć, ale powstała piękna powieść-dokument o Kostce Napierskim. „Drzewiej" to znowuż wspaniała baśń z czasów przedsłowiańskich, która dzieje się w gorczańskiej puszczy. „Pomór" powstał jako opis zarazy, jaka nawiedziła Galicję po pamiętnej rzezi w 1846 r., opis zezwierzęcenia spowodowanego takim kataklizmem. Bardzo ciekawa, autentyczna warstwa tego utworu to pieśni ludowe, kościelne, pogrzebowe. Prócz powieści napisał Orkan wiele tomów nowel. Ale około 1903 r. w jego twórczości nastąpił przełom. Również pod wpływem Stanisława Witkiewicza uznał, że już nie nędza jest przyczyną wszelkiego zła na wsi, tylko „nierówność dusz ludzkich".

A już zupełnie osobiście – Orkan stał się dla niego patronem przełomowych momentów życia. Urodzony w Czarnym Potoku koło Nowego Sącza chłopak z przejęciem słuchał opowieści poety goszczącego przy jakiejś okazji w szkole na „zabitej deskami wsi" – Tadeusza Giewonta-Szczeciny. Po latach dowiedział się, że bohaterka tej historii, góralka, która chodziła piechotą do Krakowa, by zanieść jadło swoim synom, to Katarzyna Smreczyńska, matka Orkana. W wyższych klasach w nagrodę za dobre wyniki przyszły profesor dostał nie co innego jak... pisma Orkana w wyborze Jana Błońskiego. Nie dziwił już potem wybór tematu pracy magisterskiej: „Elementy naturalizmu w twórczości Orkana".

Świeżo upieczony magister Bolesław Faron pracował jako wychowawca w nowohuckim internacie, gdy na tę pracę natknął się sam Stanisław Pigoń. Telefon do promotora wystarczył, by autor znalazł się w Wyższej Szkole Pedagogicznej i rozpoczął tam swoją naukowo-dydaktyczną karierę.

- Nigdy bym z tego internatu się nie wydostał, gdyby nie Orkan... – powiada dziś prof. Faron.

Dlatego też z takim wzruszeniem brał do ręki w gościnie u górali „Wskazania dla Synów Podhala", czytając: „Wróć braciom, coś wiedzą zdobył", „...nie przecinaj korzeni łączących cię z rodną ziemią", „...a przede wszystkim miej charakter". Ale z obecnych w Izbie Regionalnej prawie każdy znał „Wskazania" na pamięć.
Kolejnym krokiem powinno być wprowadzenia „Orkana rozszerzonego" do szkolnych bibliotek i na zajęcia „ścieżki regionalnej". Bo nikłe są szanse, że „dumac z Poręby" wróci na listę szkolnych lektur.

Najwybitniejszy w kraju „orkanolog" wszakże na Podhale - a do Nowego Targu zwłaszcza - będzie wracał. I nie tylko dlatego, że tu stoi pomnik piewcy gorczańskiej ziemi czułego na ludzką biedę, ale głównie za przyczyną orkanowskiego ducha, którego tu poczuł.