Krakowskie aktorki Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. Róże ścieliły się po stołach, urocze słowa fruwały w powietrzu, każdy wiersz skrzył się dowcipem. Taką atmosferę stworzyły dwie krakowskie aktorki w nowotarskim ratuszu, podczas XLVII Salonu Poezji, z wdziękiem przekonując publiczność, że „Szczęście jest kobietą".

One i Septyma Fot. Anna SzopińskaWyjątkowo Wyjątkowo ozdobny Salon Fot. Anna Szopińskaurokliwy Wyjątkowo ozdobny Salon Fot. Anna Szopińskarepertuar, Publiczność Fot. Anna Szopińskazdominowany Publiczność Fot. Anna Szopińskaprzez poezjęRóże dla artystek Fot. Anna Szopińska Michała Martynka Plewa Fot. Anna SzopińskaBałuckiego i Kwiaty i autografy Fot. Anna SzopińskaJuliana Tuwima, przygotowały na marcowy Salon Maja Barełkowska-Cyrwus i Anna Maria Stachoń.

Ta pierwsza – rodem z Poznania, aktorka Teatru Ludowego w Krakowie, wcześniej związana z Teatrem Stefana Jaracza w Łodzi i Teatrem Polskim w Warszawie, występująca też na scenie Teatru STU, jako żona Piotra Cyrwusa w Nowym Targu bywa często i chętnie. Nie tylko prywatnie, bo nieraz kreowała różne role na scenie MOK-u.

Tym razem towarzyszyła jej jednak krakowianka Anna Maria Stachoń – jeszcze studentka wydziału dramatycznego PWST, rozkochana w piosence aktorskiej, występująca w muzycznych spektaklach, skupiona na tym, by budować interakcję z publicznością.

Obie – eleganckie, zabawne; raz czarujące i aksamitne, to znowuż zadziorne, przekorne, niebezpieczne – starły się w tej poetyckiej godzinie być kwintesencją kobiecości.

Co więcej – miały w tym artystycznym zamyśle wspaniałą pomoc. Chodzi o wokalistki ze Studia Piosenki Septyma Doroty Kret, które repertuarowo i muzycznie wpisały się w marcowe nastroje. Za oknami wprawdzie jeszcze hulał mroźny wiatr, ale ten kobiecy, dziewczęcy urok już przepowiadał wiosenne ciepło.