milus1POWIATY NOWOTARSKI I TATRZAŃSKI. Raz do roku mają swoje święto „Milusioki". Jest to jedyny w obszarze góralszczyzny zespół złożony z dzieci i młodzieży o obniżonej sprawności. Działa przy macierzystym dla niego Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym Nr 1 w Nowym Targu. Tam też obchodził swój IV Dzień Milusioka.

milus2Dzień jest czwarty, choć „Milusioki" istnieją od sześciu lat, bo nie zawsze było takie święto. Zaczynały grupką 20-osobową, w pożyczanych strojach, występując najpierw w zaprzyjaźnionych szkołach. Potem zaczęły wypływać na szersze wody, jeździć po Polsce z występami. Wszędzie wzruszały do łez. Zespół udało się ubrać po góralsku dwa lata temu, dzięki pieniądzom z unijnego programu. Dziś bardziej kochanych góralek i górali w zespole jest 37 i znowuż zaczyna brakować strojów...

Teksty i scenariusze od początku pisała dla nich pani Stanisława Szewczykowa, grała im muzyka „Łopuśnian" pod prymem Leszka Szewczyka, który za „dziękuję" przygotowuje wszystkie aranżacje muzyczne dla zespołu. Józef Jarząbek z Bańskiej Niżnej ma w „Milusiokach" córkę. Na ich serce i skrzypce zawsze można liczyć.

Zakładały ten jedyny w swoim rodzaju zespół i prowadzą go do dziś z niegasnącym zapałem Renata Knap i Anna Szewczyk. Próby odbywają się dwa razy w tygodniu, a efekt widać. Bractwo jest już pięknie rozśpiewane, roztańczone, obyte ze sceną. Najmłodszą z „Milusioków" jest 4-letnia Gabrysia, najstarszy zespołowicz ma 23 lata.

Jak się rzekło, święta nie zawsze były huczne. Ale na dwóch wcześniejszych już pojawili się znani goście: jednego roku Hania Rybka, a następnego Trebunie-Tutki. Tego roku były to bukowiańskie „Gronicki" z towarzyszeniem muzyki „Łopuśnian" w składzie: Leszek Szewczyk, Józef Jarząbek oraz dwaj młodsi z Ostrowska – Wojtek Jarząbek i Przemek Wach.

O tym, jak mocno „Milusioki" wzruszają – świadczyła ilość gości. I tych oficjalnych, i z rodzin zespołowiczów. Szkolna stołówka z trudem mieściła taki tłum.

Powiat nowotarski reprezentowali wicestarosta Maciej Jachymiak i członek Zarządu Bogusław Waksmundzki, z tatrzańskiego przyjechał wicestarosta Andrzej Skupień w góralskim odzieniu i on też dokonywał uroczystego pasowania na „Milusioka" nowych członków. Nie brakło burmistrza Marka Fryźlewicza, wicewójta gminy Nowy Targ Marcina Kolasy ani przedstawiciela Nadleśnictwa Nowy Targ. Czas wygospodarował i poseł Andrzej Gut-Mostowy. Nie mogły odmówić takiemu zaproszeniu panie Wanda Szado-Kudasikowa i dr Anna Mlekodaj, a cóż dopiero były dyrektor Ośrodka, Włodzimierz Żak. Przybyły na święto delegacje zaprzyjaźnionych szkół z Krempach, Nowej Białej, z miasta. Wszyscy z prezentami i życzeniami.

„Milusioki" natomiast uraczyły gości występem najpiękniejszym, na jaki było je stać. Z układami tanecznymi, „zbójnickim" chłopaków, recytacjami, śpiewem solowym i grupowym. Wystąpili też absolwenci Ośrodka – Andżelika Szumal i Krzysiu Kąkol, bo, choć już skończyli szkołę, nie wyobrażają sobie życia bez zespołu.
A jest ta niemała już grupa coraz bogatsza w sukcesy. Gabryś Pucoła z Mizernej w Konkursie Recytatorskim im. Andrzeja Florka-Skupnia w Białym Dunajcu, zajął II miejsce, rywalizując z pełnosprawnymi rówieśnikami. Emilka – zespołowa solistka, zdobyła Grand Prix na Festiwalu Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej „Śpiewaj z nami" z Tarnowie, wykonując piosenkę "Świeci miesiąc, świeci...". W październiku „Milusioki" uczestniczyły w zlocie młodzieży niepełnosprawnej w Zielonce koło Warszawy.

Przy IV Dniu „na Milusioka" została uroczyście pasowana, za wierne towarzyszenie próbom, również Małgorzata Chowaniec – wicedyrektorka Ośrodka kierująca pionem szkół dla uczniów o obniżonej sprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym i znacznym. A tatrzański wicestarosta ciupagę, którą dokonywał pasowań, darował potem zespołowi. Poseł Gut-Mostowy – po solówce „Milusioka imie nigdy nie zaginie..." - kto wie, czy też nie zostanie przyjęty do kompanii...

W każdym razie radość z prezentów była wielka, wszystkich gości zaproszono potem na biesiadę przygotowaną przez dział gastronomiczny pod okiem pań Małgorzaty Motyki i Elżbiety Stopki. Scenografia dla dorocznego święta zespołu to dzieło wychowawców z internatu, a w zorganizowaniu występu pomagały panie Teresa Jagoda, Ewa Bogacz, Małgorzata Klimowska, Barbara Buroń, Dorota Janczy.

Za rok to już pewnie trzeba by dobudować do Ośrodka większą salę ze sceną...

Fot. Anna Szopińska

Tutaj - galeria zdjęć:

IV Dzień Milusioka