Od lewej: Barbara Komperda, Jolanta Bakalarz - szefowe Powiatowej Stacji Sanepid Fot. Anna SzopińskaPOWIAT NOWOTARSKI. 2.616 przypadków grypy zgłoszonych przez lekarzy z terenu powiatu nowotarskiego w styczniu to powód do poważnego niepokoju.

Ewa Łapsa z pionu promocji zdrowia Powiatowej Stacji Sanepid Fot. Anna SzopińskaTym, bardziej, że przypadki zgłoszone i zarejestrowane to zaledwie wierzchołek góry lodowej rzeczywistej ilości zachorowań. Bo większości przypadków nikt nie zgłasza – zagrypieni po prostu zostają w łóżku i leczą się domowymi sposobami tudzież środkami dostępnymi w aptece bez recepty. Mimo strachu przed wirusem AH1N1 (tzw. świńską grypą), zaszczepiony przeciwko grypie sezonowej odsetek populacji zatrważająco maleje, a powiat nowotarski jest w statystyce szczepień na szarym końcu wojewódzkiej tabeli. 1,5 procenta zaszczepionych w 180-tysięcznym powiecie jest liczbą dramatycznie małą i - co gorsza – z roku na rok się kurczy.

Ten scenariusz znamy wszyscy: gwałtowny początek choroby, bóle mięśniowo-stawowe, wysoka gorączka (lub temperatura wcale nie podwyższona), katar, ból głowy, ból gardła, nudności, wymioty, biegunka i fatalne samopoczucie.

Objawy takie jak gorączka powyżej 38 stopni utrzymująca się dłużej niż 2 dni, duszność w czasie spoczynku, krew w plwocinie, obniżenie ciśnienia krwi, osłabienia, zawroty głowy, zaburzenia świadomości, silne odwodnienie – sugerują już cięższy przebieg choroby, być może obecność wirusa AH1N1.

Jego widmo działa na wyobraźnię wielu osób. Jest to wszakże jedna z wielu odmian wirusa grypy typu A. I jeden z ponad 200 rodzajów wirusów grypy i grypopodobnych, atakujących nas w zimowym sezonie. Dlaczego akurat w zimowym? Bo wirus grypy nie lubi niskie temperatury i małą wilgotność powietrza.

W związku z niepokojącym wzrostem liczby zachorowań, Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Nowym Targu rozpoczęła informacyjno-profilaktyczną akcję w szkołach i innych placówkach. Dotarli tam pracownicy Stacji z własnym instruktażem oraz stosem edukacyjnych materiałów, ulotek, i zaleceń. Dyrektorzy szkół zostali zobligowani do zakupu papieru toaletowego, mydła, środków dezynfekcyjnych. Do tej pory z powodu grypowej absencji nie została jednak zamknięta żadna w powiecie. Przed feriami małopolskimi w dużej gminie Nowy Targ frekwencja jednak spadła o połowę.

Akcja profilaktyczna więc trwa. Wiadomo – lepiej się wystrzegać wirusowej infekcji niż chorować, ponosząc wszystkie tego zdrowotne i ekonomiczne konsekwencje, często też narażając się na powikłania. A potrafią one być bardzo ciężkie: od zapalenia płuc, przez zapalenie mięśnia sercowego, po zapalenie mózgu i opon mózgowych.

A grypa w powiecie zaszalała naprawdę. Od 133 zgłoszonych przypadków z końca grudnia, w styczniu zarejestrowane przypadki wzrosły do wspomnianej liczby 2.614. Ilość zgłoszonych zachorowań gwałtownie zaczęła się zwiększać w styczniu: o 835 w pierwszym tygodniu, o kolejne 883 w drugim itd. Najwięcej zarejestrowanych przez lekarzy przypadków nowych zachorowań było w Rabce, Nowej Białej, Podwilku, Szczawnicy, Lipnicy Wielkiej, Spytkowicach.

Potem przodowały Nowy Targ, Tylmanowa, Skawa, Spytkowice, Czarny Dunajec, Podwilk, Lipnica Wielka i Szczawnica. Rosnąca statystyka niepokoiła tym bardziej, że w analogicznym okresie ubiegłego roku zgłoszono zaledwie 4 przypadki grypy.

W tym czasie w Polsce stwierdzono 78 zgonów spowodowanych wirusem AH1N1, w Małopolsce – 2, w powiecie nowotarskim natomiast nie było żadnego. Do szpitala w Limanowej trzy tygodnie temu trafiła co prawda 20-letnia dziewczyna z wirusem AH1N1, mieszkanka okolic Rabki, ale jest już wyleczona.

- W nowotarskim szpitalu 30 testów potwierdziło obecność wirusa grupy A – mówi Barbara Komperda, wicedyrektor Powiatowej Stacji Sanepid.

Widocznie nie były to przypadki na tyle ciężkie, by lekarze zdecydowali o zleceniu badań na podtyp H1N1. Typ stwierdza bowiem szpitalne laboratorium w 15 minut, podczas gdy za zidentyfikowanie podtypu trzeba zapłacić ok. 270 zł, a badania wykonuje Wojewódzka Stacja Sanepid (w jeden dzień).

Szczepionka przeciwko grypie sezonowej kosztuje 30 – 50 zł, a szczepienie wykonuje każdy ośrodek zdrowia. Zawiera ona trzy aktualne typy wirusów. Gdy jednak w Ameryce szczepi się 40 procent populacji, tak w Polsce – zaledwie 4,5 procenta. Powiat nowotarski – czwarty od dołu na wojewódzkiej liście – ma populację zaszczepioną w ilości 1,5 procenta...

Żeby stwierdzić, co powoduje niechęć do szczepionki zdolnej przynajmniej złagodzić objawy zachorowania – cena, niewiara w skuteczność zastrzyku, brak refundacji ze strony zakładów pracy czy długotrwałe złe samopoczucie kojarzone ze szczepieniem i wystąpienie objawów chorobowych w niektórych przypadkach – trzeba by pewnie przeprowadzić badania ankietowe na szerszą skalę. Zdania na temat szczepionki podzielone są nawet wśród lekarzy. Ale fakt pozostaje faktem – z roku na rok coraz mniej ludzi szczepi się przeciwko grypie.

W takim razie warto chociaż poznać obyczaje wszechobecnego wirusa. Jak mówi szefostwo nowotarskiej Stacji i można wyczytać w materiałach – zwłaszcza w obliczu wzmożonej ilości zachorowań trzeba traktować wirusa według trzech prostych zasad: ZŁAP (w chusteczkę higieniczną jednorazowego użytku), WYRZUĆ (razem z chusteczką do kosza), ZABIJ (przez mycie rąk pod ciepłą bieżącą wodą, co najmniej przez 20 sekund, namydliwszy je wpierw mydłem lub środkiem dezynfekcyjnym do wysokości nadgarstków).

Ponieważ przez chorobą i jej konsekwencjami najlepiej chroni odporność organizmu, trzeba koniecznie pamiętać o odpowiedniej, bogatej w witaminy diecie, ruchu na świeżym powietrzu, wietrzeniu pomieszczeń i higienie osobistej przy kichaniu, kasłaniu, wszelkiego rodzaju kontaktach dotykowych. Bo wirus przenoszony drogą kropelkową zostaje na wszystkich dotkniętych powierzchniach: klamkach, klawiaturach, pilotach, telefonach, ławkach pulpitach itd. Utrzymuje się tam nawet do 24 godzin. Na ludzkich rękach zdoła przetrwać 5-8 minut, natomiast w lodzie – nawet wiele lat.

Chora osoba może zarażać maksymalnie 7 dni od pojawienia się objawów, jednak źródłem zakażenia dla innych jest już 24 godziny przed ich wystąpieniem. Dlatego tak ważne jest pozostanie w domu, jeśli tylko podejrzewamy się o początek grypy.