aaalubannn bochnia

PIŁKA NOŻNA. Reprezentanci trzecioligowego Wolskiego Lubania Maniowy nie poddają się w walce o utrzymanie. W niedzielnym spotkaniu 22 kolejki podopieczni trenera Marka Żołędzia odnieśli bardzo ważne zwycięstwo, ogrywając w Bochni, niepokonaną we wcześniejszych wiosennych meczach drużynę gospodarzy.

Maniowianie wygrali 1:0 po trafieniu w 5 min gry Daniela Anioła, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Krzysztofa Czubiaka najwyżej wyskoczył w polu karnym i głową pokonał bramkarza rywali. Okazji na kolejne bramki Lubań miał jeszcze kilka m.in. po strzale Sebastiana Świerzbińskiego piłka trafiła w słupek, a po uderzeniu Roberta Karkuli w poprzeczkę. Ostatnie 10 minut meczu przyszło Lubaniowi grać w osłabionym składzie, po drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartce jaką zobaczył Robert Krzystyniak.

- Bardzo ważne zwycięstwo po naprawdę bardzo dobrej grze w naszym wykonaniu. Zresztą zebraliśmy sporo pochwał od osób obecnych na tym spotkaniu. Zwłaszcza pierwsza połowa toczyła się pod nasze dyktando. Świetnie wymienialiśmy podania, budowaliśmy akcję ofensywne. W drugiej połowie gospodarze próbowali mocniej nas zaatakować. Było z ich strony sporo wrzutek w pole karne, ale radził sobie z nimi Jakub Hładowczak. Zdobyliśmy bardzo ważne trzy punkty, które mam nadzieję sprawią, że wróci w nasze szeregi taka radość z gry i wiara we własne umiejętności. Dziękuje chłopakom bo ta wygrana to dal mnie taki spóźniony prezent urodzinowo-imieninowy – cieszył się trener Lubania Marek Żołądź.

We środę zespół z Lubania czeka wyjazdowy mecz z Wierną Małogoszcz.

BKS Bochnia – Wolski Lubań Maniowy 0:1 (0:1)
Bramka: Anioł 5
Lubań: Hładowczak – Anioł, Czubiak, Gąsiorek, Gołdyn – Karkula, Zawiślan, Krzystyniak, Bachleda (78 Firek) – Świerzbiński, Komorek.