aaa podhaleee

HOKEJ. Przeciąga się sprawa z decyzjami odnośnie formuły rozgrywek ligowych Polskiej Ligi Hokejowej w sezonie 2013/2014. Koncepcję ligi „open", której mocnym zwolennikiem jest prezes PZHL Piotr Hałasik, znalazła przeciwników. Władze polskiego hokeja mocno jednak stawiają na swoim. Powołano już nawet spółkę do organizacji i zarządzania ligą zawodową z siedzibą w Katowicach, na czele której stanął wiceprezes PZHL Mariusz Wołosz.

- Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, spółka zorganizuje rozgrywki już w sezonie 2013/2014. Wkrótce zaprosimy media na konferencję, podczas której zaprezentujemy nową formę rozgrywek i odpowiemy na wszystkie pytania – informuje na łamach oficjalnej strony internetowej PZHL Mariusz Wołosz.

Mocno powołaniu ligi zawodowej kibicują w Nowym Targu. To bowiem jedyna szansa, że pomimo przegranej marcowej rywalizacji z bytomską Polonią, „Szarotki" po wykupieniu tzw. dzikiej karty i zgromadzeniu odpowiedniego budżetu, znów zagrają w gronie najlepszych polskich zespołów.

- Potrzebujemy oficjalnego stanowiska PZHL. Ma ona zapaść 6 maja. Do tego czasu można powiedzieć, że mamy związane ręce. Tyczy się to zarówno rozmów z potencjalnymi sponsorami, jak i koncepcji budowy zespołu na nowy sezon. Tak naprawdę stoją one w miejscu. Są firmy, które deklarują pomoc finansową, ale jedynie w przypadku gdy będziemy grać w ekstraklasie, a my wciąż nie jesteśmy tego w stanie zapewnić. Na dziś nie mamy potrzebnych 2 mln złotych. Pozostaje nam więc czekać i gdy już będzie wiadomość oficjalna o powołaniu open, wtedy będziemy powinno być łatwiej dopiąć budżet. Trzeba jednak powiedzieć, że w tej sytuacji czas gra na naszą niekorzyść – podkreśla prezes MMKS Podhale Agata Michalska.

W kontakcie z klubem są wszyscy wychowankowie, którzy ostatnie sezony spędzili poza Nowym Targiem. Obiecali poczekać do 15 maja i do tego czasu mają się wstrzymać z podpisaniem kontaktów w innych zespołach. Większość z nich wyraziła chęć powrotu do swojego macierzystego klubu. Z dniem 30 kwietnia wygasa też umowa z trenerem Markiem Ziętarą.

Jest z naszej woli chęć dalszej współpracy z tym trenerem. Ostateczna decyzja zależy jednak od niego – twierdzi Michalska.

Sam szkoleniowiec jeszcze nie chce wypowiadać się w sprawie swojej przyszłości, nie wyklucza jednak pozostanie w klubie. Decyzję ma podjąć w najbliższych dniach. Między 15 a 20 maja planowany jest początek przygotowań do nowego sezonu.