aaa podhale- dobrzankaaa

PIŁKA NOŻNA. W 29 kolejce ligi okręgowej z trzech podhalańskich drużyn grały tylko dwa, bowiem pojedynek Szaflar z Grodem Podegrodzie został przełożony na najbliższą środę. Bardzo istotne zwycięstwo odnieśli na swoim boisku gracze NKP Podhale Nowy Targ i tym samym postawili ważny krok w kierunku utrzymania. Z kolei Jordan Jordanów przegrał w Piwnicznej, w skutek czego niebezpiecznie zbliżył się do strefy spadkowej.

Nowotarżanie w meczu z Dobrzanką zaprezentowali wreszcie bardzo zdyscyplinowany futbol. Od 1 do 90 minut grali bardzo konsekwentnie i uważnie w defensywie, wystrzegając się indywidualnych błędów, które w kilku wcześniejszych spotkaniach były ich zmorą. W ofensywie brylował niesamowity Patryk Wronka. 18 – latek po raz kolejny potwierdził swoje nietuzinkowe umiejętności, kompletując hat-tricka. Jednym z kluczowych momentów była też 55 minuta gry i obroniony przez Dariusza Bujaka rzut karny wykonywany przez Daniela Palkija. Bujak pojawił się w bramce w 37 minucie gry zastępując Bartłomieja Kowalczuka, który po ostrym wejściu jednego z rywali został odwieziony do szpitala (wstępna diagnoza mówi o zwichniętym kolanie).

- Powiedziałem chłopakom w szatni przed meczem, że to jest ten mecz, w którym się odblokujemy i strzelimy więcej niż trzy bramki. Mieliśmy rozpracowany zespół z Dobrzanki, który w żadnym elemencie nas nie zaskoczył. Niemniej mogło być rożnie, gdyby nie świetna interwencja Darka przy rzucie karnym. Cały zespół zagrał bardzo dobrze i wcale nie uważam, że jedynym bohaterem meczu był Patryk. Nie ujmując jego umiejętnością, ale na jego gole pracowali inni. Tak jak powiedziałem wyróżnić trzeba wszystkich – ocenił trener NKP Krzysztof Leśniakiewicz.

GALERIA MECZU PODHALE - DOBRZANKA

Mocno zniesmaczeni i rozgoryczeni wracali z Piwnicznej piłkarze Jordana Jordanów, którzy ulegli gospodarzom 1:4.

- Są takie mecze, który wygrać nie można, jeżeli się gra się nie tylko przeciwko rywalom, ale i sędziom. Nie będę się patyczkował. Zostaliśmy w tym meczu oszukani. Pierwszego gola już na samym początku spotkania, który ustawił jego dalszy przebieg straciliśmy po ewidentnym spalonym, którego arbiter nie zasygnalizował bo jak nam powiedział oślepiło go słońce. Kpina! Potem jeszcze dwukrotnie arbiter odgwizdał przeciwko nam rzuty karne, o których słuszności też można by dyskutować. A kiedy nasz zawodnik został staranowany w polu karnym przez bramkarza gospodarzy to gwizdek arbitra milczał.  Przegraliśmy spotkanie, znaleźliśmy się w ciężkiej sytuacji, ale ja jestem dobrej myśli. Co prawda kilu zawodników mocno mnie rozczarowało przede wszystkim swoim podejściem, ale na są też tacy na których mogę liczyć i wierzę, że to właśnie Ci zawodnicy uratują nasz klub przed spadkiem – stwierdził mocno zdenerwowany trener Jordana Marek Hodana.

NKP Podhale Nowy Targ – Dobrzanka Dobra 4:0 (1:0)
1:0 Wronka 30, 2:0 K. Dudek 45, 3:0 Wronka 70, 4:0 Wronka 88. Sędziował Olchawa z Nowego Sącza. Żółte kartki: Ojrzanowski – Niedojad. Widzów: 400
Podhale: Kowalczuk (37 Bujak) – Ojrzanowski, Sewielski, Bobek, Dziurdzik, Wąsik (65 Misiura), A. Dudek, Ślusarek, Gardoń, K. Dudek (80 Gołuchowski), Wronka.
Dobrzanka: Nika – Podgórny (65 Jantos), Niedojad, Iwański, Zawada, Joniec, K. Dziadoń, Palka, G. Palkij (80 Chochół), W. Dziadoń (80 Skwarczek), Drożdż (50 D. Palkij)

Jak padły bramki?

1:0 30 min – długie podanie Wąsika przejmuje Wronka, wygrywa pojedynek biegowy z jednym z rywali i precyzyjnie uderza w dalszy róg bramki.

2:0 45 min – po wrzutce w pole karne piłka trafia na piąty metr do K. Dudka, który przytomnie uderza.

3:0 70 min – Wronka przeprowadza kilkunastometrowy rajd, mija kilku rywali i sprytnym niesygnalizowanym strzałem trafia do bramki obok wybiegającego z bramki Niki.

4:0 88 min – Wronka z 10 metrów z lewej strony sprytnym technicznym strzałem lobuje bramkarza.

Ogniwo Piwiniczna - Jordan Jordanów 4:1 (3:1)

Bramka dla Jordana: G. Typa

Jordan: Sitarz - Hodana, F. Tyrpa, Kulka, M. Czubin, D. Czubin, Wróbel, Sochacki, Sewioło, G. Tyrpa, Rączka.