111poro111skarba11

PIŁKA NOŻNA. Sobotnim wyjazdowym meczem z Hutnikiem Nowa Huta, gracze Porońca Poronin zainaugurują swój drugi sezon w rozgrywkach grupy małopolsko-świętokrzyskiej III ligi.

Przypomnijmy, iż Poroniec początkowo po zajęciu w zeszłym sezonie miejsca 14 został zdegradowany, ale w skutek fuzji Limanovii Limanowa z Kolejarzem Stróże oraz wycofaniu się Dalinu Myślenice, zdołał jednak uniknąć spadku.

W zespole doszło do kolejnej już rewolucji w składzie. Zresztą działacze z Poronina zdążyli już nas do tego przyzwyczaić. Ruchy kadrowe odbywały się w obie strony. To czy były one trafne, zweryfikuje dopiero liga. Po okresie przygotowawczym trudno bowiem pokusić się o jednoznaczną ocenę nowych zawodników. Na „papierze" zespół wydaje się być mocniejszy niż chociażby wiosną. Sprowadzono zarówno graczy doświadczonych i ogranych w wyższych ligach takich jak m.in. Grzegorz Kmiecik, Jarosław Lizak czy Przemysław Senderski, ale i graczy młodych, perspektywicznych jak Damian Bartosz, Patryk Zielonka czy Patryk Wójcik. Na dziś największym wyzwaniem, ale i zadaniem trenera Marcina Manelskiego, jest to aby z tej grupy, którą dysponuje, zbudować kolektyw.

Sam szkoleniowiec uspokaja i zdecydowanie podkreśla, że potencjał drużyny jest wystarczający i pozwala myśleć o czymś więcej niż walka o utrzymanie.

- Znam ligę, znam zespoły, z którymi przyjdzie się nam zmierzy. Oczywiście pierwsze mecze są zagadką i dopiero po kilku kolejkach będzie można coś powiedzieć na temat siły poszczególnych drużyn. Jesteśmy bogatsi o doświadczenia z pierwszego sezonu. Kadra jest szeroka, wyrównana. Mamy po dwóch, trzech zawodników na każdą pozycję. Jest więc rywalizacja o miejsce w składzie, co zawsze dla każdego trenera jest komfortową sytuacją – podkreśla Manelski.

W porównaniu z poprzednim sezonem, Poroniec zyskuje atut w postaci własnego boiska. Komisja Licencyjna zezwoliła bowiem – po dokonaniu pewnych prac modernizacyjnych – aby Poroniec mecze rozgrywał na swoim boisku przy ulicy Tatrzańskiej. Zresztą działacze klubu z Poronina od tego właśnie uzależniali decyzję o przystąpieniu do rozgrywek III ligi. Przypomnijmy, że cały zeszły sezon klub z Poronina wynajmował boisko Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem.

Trzy pierwsze mecze tego sezonu Poroniec zagra jednak na wyjeździe. Przed własną publicznością poronianie zadebiutują dopiero 24 sierpnia pojedynkiem z beniaminkiem ligi Partyzanem Radoszyce.

Kadra zespołu na rundę jesienną sezonu 2014/2015

34-520 Poroniec. Tel: (18) 207 41 69. Rok założenia: 1947. Barwy: zielone. Pojemność stadionu: 420. Prezes: Józef Pawlikowski Bulcyk. Wiceprezes: Jakub Pawlikowski Bulcyk. Kierownik drużyny: Andrzej Papież. Masażysta: Adrian Kurpiel.

TRENER: Marcin Manelski – urodzony 24 września 1971 roku w Białymstoku. Wychowanek Jagiellonii w barwach której zaliczył 36 spotkań w ekstraklasie. Grał ponadto w Okocimskim Brzesko, Sandecji Nowy Sącz, LKS Uszew, Victorii Witowice Dolne, Piaście Czchów. Jako szkoleniowiec pracował dotychczas w Okocimskim Brzesko, Kmicie Zabierzów, Piaście Czchów, Unii Tarnów, Szreniawie Nowa Wiśnicz i Bocheńskim. W trakcie rundy wiosennej poprzedniego sezonu przejął Porońca Poronin.

Bramkarze: Bartosz Damian (96), Adrian Jękot (91).

Obrońcy: Dawid Bartos (78), Paweł Kępa (81), Daniel Mikołajczyk (91), Kamil Nowobilski (94), Bartłomiej Piszczek (81), Artur Prokop (72), Przemysław Senderski (89), Jan Stopka (97) Patryk Zielonka (94).

Pomocnicy: Mateusz Antoł (97), Paweł Bachleda Baca (97), Mateusz Chrobak (92), Łukasz Dudzik (95), Marcin Folwarski (90), Jarosław Lizak (92), Rafał Łybyk (88), Patryk Wójcik (95).

Napastnicy: Rafał Gadzina (85), Mariusz Łyduch (91), Marcin Grela (93), Grzegorz Kmiecik (84), Maciej Żurawski (76).

Przybyli: Damian (Sandecja Nowy Sącz), Jękot, Senderski (obaj Garbarnia Kraków), Lizak (Puszcza Niepołomice), Łybyk (BKTS Bielsko Biała), Łyduch (BKS Bochnia), Kmiecik (Limanovia), Mikołajczyk (Unia Tarnów), Wójcik (SMS Kraków), Zielonka (Sparta Brodnica).

Ubyli: Rafał Gawron (szuka klubu), Jakub Hładowczak (szuka klubu), Marcin Juszczyk (koniec kariery), Maciej Gogola, Maciej Lichacz (obaj Podhale Nowy Targ), Marcin Rusnak (powrót do LKS Szaflary), Michał Stasik (KS Zakopane), Rafał Waksmundzki (Limanovia), Józef Zasadni (szuka klubu)

Wyniki sparingów: Halniak Maków Podhalański 2:0; Spójnia Osiek 3:3, NKP Podhale Nowy Targ 2:4, Limanovia 1:0, Kaszowianka Kaszów 3:0, Huragan Waksmund 3:1, LKS Gajovianka 7:0.

PRZYPUSZCZALNA „11": Jękot – Nowobilski, Piszczek, Mikołajczyk, Senderski – Folwarski, Lizak, Łybyk, Dudzik – Żurawski (Łyduch), Kmiecik.

LIDER ZESPOŁU: Jarosław Lizak – jeszcze wiosną występował na boiskach pierwszej ligi. W Puszczy Niepołomice, nie zdołał sobie jednak wywalczyć miejsca w składzie, stąd decyzja o przenosinach do Porońca. Na jego ogranie i doświadczenie (mimo młodego wieku) bardzo liczy trener Manelski. Gracz stanowiący o sile drugiej linii. Inteligentny zawodnik, dający korzyść swojej drużynie zarówno w akcjach ofensywnych jak i defensywnych.

KANDYDAT NA OBJAWIENIE SEZONU: Jan Stopka – 17 latek już w zeszłym sezonie zadebiutował na boiskach 3 ligi, głównie ze względu na problemy kadrowe z jakimi w pewnym momencie borykał się klub. Rzucony na głęboką wodę, nie zawiódł. Wydaje się, że przynajmniej na starcie tego sezonu przypadnie mu rola zmiennika, ale wcale nie powiedziane, że z tygodnia na tydzień jego pozycja w zespole będzie się umacniać. Ma możliwości by odgrywać istotną rolę w drużynie.

Trzy pytania do kapitana Dawida Bartosa

Jak nastroje panują w zespole na kilka dni przed inauguracją ligi?

- Atmosfera jest bardzo dobra. Wszyscy już nie możemy doczekać się pierwszego spotkania. Zespół bardzo się zmienił. Jest sporo nowych chłopaków, którzy szybko wkomponowali się w drużynę. Wydaje mi się, że jesteśmy mocniejsi kadrowo niż w poprzednim sezonie. Tak naprawdę liga jednak zweryfikuje nasze możliwości. 

Ubiegły sezon nie był udany. Wnioski wyciągnięte?

- To co było, odcinamy grubą kreską. Oczywiście wnioski należało wyciągnąć i myślę, że każdy z tych zawodników, który został w zespole dokonał swojej analizy. Dziś już wiemy, ze w tej lidze nie ma słabeuszy. To liga bardzo wyrównana. Niemniej poznaliśmy już specyfikę niektórych boisk, co powinno być pomocne w tym sezonie. Najważniejsze jednak, że mecze w roli gospodarza wreszcie będziemy rozgrywać w Poroninie, przed swoimi kibicami. Granie w Zakopanem mijało się z sensem. Tak naprawdę cały ubiegły sezon graliśmy na wyjeździe.

Zespół przeszedł kolejną rewolucję kadrową. Jaka będzie miała ona wpływ na grę zespołu w tych pierwszych ligowych meczach?

- Ciężko ocenić. Myślę, że po pierwszych kilku meczach będzie można coś więcej na ten temat powiedzieć. Faktycznie tych nowych zawodników jest sporo, ale to nie są gracze przypadkowi. Większość z nich ograna jest w 1,2 czy 3 lidze, dzięki czemu jest im łatwiej wkomponować się w zespół, pojąć taktykę trenera. Tak więc nie powinno być źle.