baldwaNOWY TARG. Już nie rozczarowali się, ci którzy w sobotę strumieniem ciągłym (nierzadko z dziećmi i psami) wędrowali przez kładkę na lotnisko. Choć równoczesny start kilkunastu ekip został przesunięty o godzinę (z 14.00 na 15.00) – warto było czekać.

Niewiele jest bowiem piękniejszych rzeczy niż widok majestatycznie unoszącej się w górę kolorowej czaszy z podczepionym do niej koszem. Gdyby nie transmisje z Soczi, kibiców jednego z najpiękniejszych i najbardziej romantycznych sportów byłoby zapewne na lotnisku jeszcze więcej. Ale i tak przyszło ich wielu, wielu z aparatami fotograficznymi i kamerami, bo na wyobraźnię działał też ogłoszony tuż przed II edycją konkurs na najlepsze zdjęcia i filmiki z balonowych wyczynów.

Trzeba przyznać, że wszyscy zgromadzeni na lotnisku zachowywali się bardzo grzecznie, nie przeszkadzając załogom w pospiesznym rozkładaniu potężnych czasz i nie zbliżając się do uruchomionych palników. Brakło może tylko konferansjerki, która jeszcze bardziej podgrzałaby powietrze i emocje przed startem.

Po odprawie i wręczeniu mapek terenu, przygotowania do startu przebiegły już bardzo sprawnie. Czasze wypełniały się gorącym powietrzem dosłownie w parę minut. Z powodu godzinnego przesunięcia startującym niewiele czasu zostało do zmroku, stąd pośpiech. Potem tylko dzieciaki biegły za wznoszącymi się koszami, kibicując kolejnym ekipom. Na płycie lotniska obsługa zawodów rozstawiła się przy docelowych punktach, by liczyć metry od krzyża do zrzuconego markera.

Po pierwszym dniu (piątek) najlepsza okazała się załoga balonu GASPOL (sponsora imprezy) pod dowództwem Arkadiusza Iwańskiego (Aeroklub Włocławski), uzyskując wynik 3,15 m od centrum „krzyża". Na drugim miejscu uplasował się Tomasz Gajewski (Colorex) z rezultatem 3,60 m, a trzecią pozycję zajął Piotr Noga (Aeroklub Śląski) z wynikiem 33,20 m. Pozostali zawodnicy nie zaliczyli żadnego wyznaczonego punktu i zajmują ex aequo 4 miejsce.

Sobota była dniem rozgrywania najbardziej widowiskowych konkurencji. Po starcie widać było, jak wiatr zmienia kierunek zależnie od wysokości. Wzniesione wyżej balony unosił on w kierunku wschodnim, a te, które żeglowały na niższym pułapie – ku zachodowi. Klasyfikacja końcowa – wkrótce.

Fot. Anna Szopińska

Tutaj – galeria zdjęć:

Drugi dzień