aaa trialll

TRIAL MOTOROWY. Rozpoczęła się tegoroczna edycja Mistrzostw Polski oraz Pucharu Polski. Dwie pierwsze rundy rozegrano w miniony weekend w Bytomiu. Tradycyjnie w głównych rolach wystąpili reprezentanci Auto Moto Klubu Gorce z Nowego Targu.

W grupie A broniący tytułu nowotarżanin Gabriel Marcinów – mimo sporych problemów technicznych z motocyklem - dwukrotnie stawał na drugim stopnia podium. Ustąpił miejsca jedynie utytułowanemu Czechowi jeżdżącemu w barwach Sparty Wrocław Jiriemu Svobodzie. Dwukrotnie trzecie miejsce wywalczył inny reprezentant AMK Gorce Michał Łukaszczyk. Ze świetnej strony pokazał się debiutujący w tej kategorii, młodziutki Oskar Kaczmarczyk, który w pierwszej rundzie był czwarty, a w drugiej piąty.

- Wszystko raczej potoczyło się zgodnie z planem. Nie zapowiada się, aby w tym sezonie ktoś namieszał w „czołówce". Svoboda wciąż jest poza zasięgiem wszystkich. Jechał znakomicie. Gabryś nawet pomijając problemy z motocyklem nie miał szans na nawiązanie z nim skutecznej walki. Troszkę rozczarował Michał Łukaszczyk. Wprawdzie dwa razy stawał na podium, ale zdecydowanie za dużo nazbierał punktów karnych. Stać go na lepszy wynik. Pochwalić trzeba Oskara, który podjął wyzwanie, wystartował w najmocniejszej grupie i radził sobie nadspodziewanie dobrze – ocenił trener AMK Gorce Rafał Luberda, który w drugim dniu zawodów sam wsiadł na motocykl, wystartował w grupie B i okazał się najlepszy.

Po 10 latach wracam do rywalizacji w Mistrzostwach Polski. Fajnie, ze udało się wygrać. W kolejnych startach też tanio skóry nie sprzedam – zapowiada Luberda.

Oprócz niego w grupie B na wyróżnienie zasłużył Andrzej Luberda, który w niedzielę zajął miejsce drugie detronizując m.in. utytułowanego krakowianina Tomasza Hajduka. W grupie C weteran polskiego trialu Bogusław Sięka po niepowadzeniu w pierwszej rundzie, w drugiej już nie miał sobie równych.

Poziom sportowy pierwszych dwóch rund mógł zadowolić, czego powiedzieć nie można o organizacji.

To była kompromitacja. Począwszy od błędów w listach startowych, poprzez oszustwa na trasie, a skończywszy na fatalnych pomyłkach w trakcie uroczystego zakończenia. W Pucharze Polski nie przyznano nawet symbolicznego dyplomu za drugie i trzecie miejsce. Najwyraźniej organizatorom żal było 2 złotych. Szkoda tylko, że zapomniano, że zawodnicy opłacają składki w wysokości 100 zł. Jednym słowem wstyd – ocenił Luberda.

Druga i trzecia runda MP rozegrana zostanie 15-16 czerwca w Krzyszkowicach. A w pierwszy weekend sierpnia najlepsi polscy trailowcy gościć będą w Nowym Targu.