dorotamajerczykRozmowa z Dorotą Majerczyk, etnologiem, krzewicielką góralskiej kultury, regionalistką, doktorantką oraz szefową zespołów działających przy Stowarzyszeniu Miłośników Kultury Ludowej, w którego jest w zarządzie.

Pani Doroto meksykański dziecięcy zespół „Tiatizcalli" z Mexico City odwiedził swych przyjaciół dziecięcy zespół regionalny „Majeranki" w Rabce. Przy okazji młodzi Meksykanie zwiedzili Małopolskę. Gdzie byli, gdzie występowali?
Meksykanie, u których, my byliśmy przed rokiem, przyjechali na zaproszenie na Festiwal „Święto Dzieci Gór" do Nowego Sącza. Przez około dwa tygodnie byli też naszymi gośćmi. Meksykanie byli na Jasnej Górze, co bardzo przeżyli, w Zakopanem, w Wieliczce, w Krakowie, mieli zorganizowany spływ Dunajcem. Mieli też zorganizowane ognisko na Krzywoniu. Występowali natomiast, prócz Nowego Sącza, w: Rabce, Chabówce, Ponicach, Makowie Podhalańskim na Tygodniu Kultury Beskidzkiej, w Szczawnicy Jaworkach. W środę mają wizytę w Krzczonowie, a w czwartek rano jedziemy ich pożegnać na Okęcie.
Czy spotkanie z Meksykanami dla mieszkańców rabczańskiej gminy i Majeranków było owocne?
Tak. Będę chciała, aby takie „Spotkania Dzieci Gór" były u nas nadal kontynuowane. Były u nas już przecież kiedyś dzieci z Serbii, Węgier, teraz z Meksyku. Takie spotkania są potrzebne. Nie każdy może jechać w te dalekie kraje, ale każdy, dzięki tym przyjazdom, może poznać te mniej i bardziej odległe kultury. To, dlatego w Chabówce miałam wykład z prezentacją multimedialną pt. „Dziedzictwo Podhala, a kultura Indian" o kulturze Meksyku i tańcach. Takie spotkania przybliżają zwyczaje i życie innych kultur.
Pani Doroto, a jakie plany mają teraz „Majeranki"?
Zaraz po Sabałowych Bajaniach 23 sierpnia jedziemy do Bułgarii na Folk Festiwal. Wrócimy z niego 2 września tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego. Mamy też już kilka zaproszeń po Święcie Dzieci Gór oraz do Stanów Zjednoczonych zapraszają nas koła Raba Wyżna, Chabówka i Skawa. Rozważamy, czy jechać. Wszystko wskazuje też na to, że uda nam się nawiązać współpracę z zespołem z Indii, z którym się poznaliśmy w 2010 roku na Cyprze i do dziś utrzymujemy kontakty.
A kiedy może dojść do podpisania umowy i wyjazdu?
Chcemy jechać do Indii jesienią lub w marcu, by na miejscu podpisać umowę o współpracy. Pojedzie jednak na początek tylko zarząd Stowarzyszenia Miłośników Kultury Ludowej.
A jakieś inne wyjazdy?
Mamy jeszcze zaproszenie do Czarnogóry, na Litwę, do Kanady oraz do Meksyku.
Dziękuję za rozmowę.