Zaczęło się wczoraj Fot. Anna Szopińska NOWY TARG. Demontaż pomnika Władysława Orkana rozpoczął się wczoraj. Z pomocą podnośnika pracownicy zamontowali obejmy na betonowych bloczkach u góry graniastosłupa. Muszą być jeszcze użyte piły do betonu i przede wszystkim dźwig, który zdejmie brązową postać z cokołu.

Żeby nie uszkodzić... Fot. Anna Szopińska Od ok. tygodnia wykopy na płycie rynku z każdej strony podchodziły już pod pomnik.

Teraz - czekanie na dźwig Fot. Anna Szopińska Jak mówi Olgierd Pustówka – architekt miejski, podobizna Orkana po demontażu jeszcze trochę poleży w obrębie ogrodzenia na rynku nim zostanie przeniesiona na plac Słowackiego. Cokół jest bowiem w złym stanie i wymaga dodatkowych prac.

Przypomnijmy, że pomnik Władysława Orkana – dzieło nowotarskiego plastyka Stanisława Marcinowa – został odsłonięty 8 lipca w 1934 r., w cztery lata po śmierci autora powieści i nowel o trudach bytowania na skalistej ziemi. Postawiono go na placu Słowackiego, czyli tzw. Małym Rynku, gdyż właściwy rynek spełniał wówczas rolę placu targowego. W odsłonięciu uczestniczyła sędziwa już matka pisarza i poety – Katarzyna. Postać prawodawcy ruchu regionalnego odlana była z mieszaniny cementu i żywic. Po wybuchu II wojny, kiedy Niemcy przystąpili do unicestwiania narodowych pamiątek, pomnik też miał być zburzony. Wtedy jednak anonimowi nowotarscy patrioci, wykonujący pod przymusem polecenie Niemców, ukryli podobiznę Orkana na terenie miejskiej elektrowni, burząc tylko postument.

W tym ukryciu pomnik przetrwał okupację, a nawet dłużej, bo wydobyto go dopiero po 10. latach. Na placu Słowackiego stał już wtedy obelisk poświęcony żołnierzom Armii Czerwonej, więc podobiznę Orkana przywrócono, ale na rynek, przed ratusz, zamazując wszakże zaprawą murarską cześć napisu, która wskazywała fundatora: Związek Podhalan Ameryki Północnej.

Dzisiejsza postać Orkana – już z brązu – jest odlewem cementowej figury. Pierwowzór pojechał do gminy Niedźwiedź, został odrestaurowany i stoi zaledwie 3 kilometry od miejsca urodzin piewcy Podhala i Muzeum Orkana w Porębie Wielkiej.

Daty wskazują, że Władysław Orkan na nowotarskim rynku stał dłużej niż żył, bo 62 lata, podczas gdy zmarł w Krakowie, dożywszy lat 55-ciu. O przeniesieniu pomnika na plac Słowackiego jedni mówią jak o powrocie na pierwotne miejsce, drudzy upatrują w tym pomniejszenia rangi symbolu. Związek Podhalan w każdym razie – po uchwale Zarządu Głównego, o której pisaliśmy wcześniej – nie podjął już żadnych spektakularnych działań w obronie rynkowej lokalizacji pomnika.