drzewa 640x428ZAKOPANE. Spacerując po szlakach w stolicy Tatr lepiej czasem popatrzeć w górę. Może się bowiem zdarzyć, że stare konary runą na głowę. Miejscy radni apelują do urzędników, by wsparli właścicieli posesji w usuwaniu zagrożenia.

- Dobiegły mnie informacje, że stare drzewa przewracały się na trasy turystyczne - mówi Marek Trzaskoś, radny Zakopanego. - Na Kotelnicy jest szlak znajdujący się na terenie gminy. Obok rośnie las, gdzie jest dużo drzew grożących przewróceniem. Według pracowników wydziału Ochrony Środowiska, zadbaniem o nie powinien się zająć właściciel terenu, na którym rosną. Jednak często bywa tak, że właściciele nie mają środków na to.

Jak dodaje, interweniował w tej sprawie u urzędników, lecz dostał odpowiedż, że miasto w takich sprawach nie pomaga.

- Czy nie powinno być inaczej? - pyta radny. - Czy mamy czekać, aż kogoś drzewo przygniecie?

Tymczasem Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego zapewnia, że jeżeli właściciel nie jest w stanie sam zabezpieczyć lasu, to miasto pomocy jednak udzieli.

- Jeśli pracownicy wydziału udzielili innej odpowiedzi, to bardzo przepraszam - mówi. - Miasto, jeśli trzeba, pomaga w takich sprawach. Mamy do tego celu powołany specjalny zespół. Oczywiście problem zbadamy i jeżeli jest taka konieczność, podejmiemy odpowiednie działania.