zabytki 640x428ZAKOPANE. Właściciele domów wpisanych do Gminnej Ewidencji Zabytków ponownie mają obawy, że nowe przepisy dotyczące listy utrudnią im planowane prace remontowe. Władze miasta uspokajają - dodatkowych trudności nie będzie a ewidencja jest z zezwolenie są na bieżąco wydawane.

Kiedy półtora roku temu pod Giewontem właściciele domów budowanych w stylu góralskim, i nie tylko takich, dowiedzieli się, że bez wiedzy ich posiadłości zostały wpisane do Gminnej Ewidencji Zabytków, przez Zakopane przelała się fala oburzenia. Górale obawiali się bowiem, że wpis taki utrudni im. remont domów.

Po serii interwencji, m.in. miejskich radnych, władze miasta przystąpiły do korygowania listy, aby wykreślić z niej te budynki, które nie posiadają elementów świadczących o tym, że są zabytkami. Takich w ewidencji znalazło się mnóstwo.

Teraz mieszkańcy domów wpisanych z listy znowu mają czarne myśli. Zakopane obiegła bowiem informacja, że zmieniły się przepisy zaostrzające możliwości dokonywania prac remontowych.

- Wprowadzono zmiany w prawie, a burmistrz zapewniał ludzi, że utrudnień po wpisie do Gminnej Ewidencji Zabytków nie będzie - oburza się Leszek Dorula, radny Zakopanego.

Władze miasta zapewniają jednak, że właściciele domów nie odczują zmian.

- To prawda, że czasem drobne rozporządzenie może wiele namieszać- mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. - Jednak na bieżąco zajmuję się Gminną Ewidencją Zabytków. Podpisuję zgody na różne rozwiązania, czy to rozbudowy domów, czy rozbiórki. Wręcz skróciliśmy całą procedurę załatwienia podobnych spraw. Zagrożenia dla właścicieli tych budynków więc nie ma.